Awaria usteckiej kładki będzie przyczynkiem do debaty społecznej. Sprawą sporu między miastem a wykonawcą przeprawy zainteresował się Instytut Debaty Publicznej, który chce przygotować dyskusję na temat sporu i awarii. Strony konfliktu twierdzą, że debata nie przyspieszy naprawy, ale wezmą w niej udział, aby wyjaśnić wątpliwości narastające wokół kładki.

Ustecka kładka nie działa od roku. Awaria przeprawy dokładnie nie jest znana. Przeprowadzone dwie ekspertyzy wzajemnie wykluczają się. Według jednej przeprawa nie działa, bo została uszkodzona wskutek prac prowadzonych w porcie. Druga opinia biegłego mówi, że zepsuła się sama i budowa nowego basenu portowego nie miała z tym nic wspólnego.

Spór między samorządem usteckim, a firmą Hydro Naval, która budowała kładkę trwa. Sprawa trafiła do sądu, a kwestią kładki zainteresował się Instytut Debaty Publicznej, który zajmuje działaniem na rzecz wspierania budowy społeczeństwa obywatelskiego poprzez komunikację. Do tej pory fundacja przeprowadzała debaty w sferach polityki czy światopoglądu. Sprawa kładki z perspektywy członków fundacji jest bardzo ważna.

Zdaniem władz miasta debata jest ciekawą formą dialogu, ale nie przyspieszy naprawy kładki. – Sprawa jest w sądzie, który ma rozstrzygnąć kto jest odpowiedzialny za awarię, bo my tak naprawdę nie wiemy kto – mówi Jacek Cegła z Urzędu Miasta w Ustce. – Nie do końca rozumiem co ta debata miałaby wnieść. Wszyscy zarówno Hydro Naval, miasto i mieszkańcy stoimy na stanowisku, że kładkę trzeba naprawić. Sama debata nie przyspieszy tego. Jednak jesteśmy gotowi do niej stanąć i wyjaśnić ewentualne wątpliwości.

Hydro Naval, czyli wykonawca kładki chce dojść do porozumienia z miastem. Również samorząd deklaruje chęć współpracy. Jednak na razie kończy się na słowach. Mimo deklaracji do ugody jeszcze nie doszło. – Cieszę się z tej inicjatywy jaką jest debata i na pewno do niej przystąpimy – mówi Michał Nitkowski z firmy Hydro Naval. – Nasza firma pochodzi z Ustki i zależy nam, aby kładka działała. Od początku stoimy na stanowisku, że do porozumienia możemy dojść tylko w drodze dialogu. Jednak do tej pory tej chęci ze strony samorządu było mało.

Władze miasta chcą rozwiązać problem kładki ogłaszając przetarg na jej naprawę. Po jego dokonaniu fakturą zamierzają obciążyć odpowiedzialnego za awarię przeprawy. Winnego ma wskazać proces sądowy.

Kładka została oddana do użytku w 2014 roku. Działała niespełna rok.

Jeżeli dojedzie do debaty miałaby się ona odbyć w sierpniu lub we wrześniu. Udział w niej mają wziąć eksperci, mieszkańcy Ustki, samorządowcy oraz przedsiębiorcy

Udostępnij.