W Państwowym Teatrze Lalki Tęcza przez lata dochodziło do łamania prawa – wynika z kontroli, którą przeprowadziło miasto. Chodzi między innymi o nieprawidłowości finansowe, przy zatrudnieniu orz prowadzeniu księgowości.

Kontrola w Tęczy rozpoczęła się w połowie grudnia i trwała ponad trzy miesiące. Wyniki, audytu który dotyczy poprzednich lat są przytłaczające. Kontrolujący wykazali szereg niejasności oraz naruszeń prawa. Wiele wątpliwości budzą rozliczenia finansowe. Między innymi rozpisywano delegacje na przejazdy po mieście. Nieprawidłowości stwierdzono w księgowości oraz kadrach. Między innymi w sposób niezgodny z prawem miały być zawierane umowy o dzieło i zlecenie. – Chcę, aby tych zarzutów odniósł się obecny dyrektor teatru, jednak zaznaczam, że  jego nie dotyczą, bo on kieruje teatrem od niedawna – mówi Robert Biedroń, prezydent Słupska. – Chcę, aby wyciągnął odpowiednie wnioski i konsekwencje.

Biedroń dodaje, że nie wykluczone jest, że sprawa znajdzie swój finał w prokuraturze i sądzie. Na razie jest jednak za wcześnie na takie posunięcia. – Zleciłem jednak przeprowadzenie podobnych kontroli w innych placówkach podległych miastu – dodał prezydent Słupska.

 

Udostępnij.