Po kilkunastu latach bocianie gniazdo szkole w Redzikowie jest niezasiedlone. Ptaki były dosłownie dwa dni i odleciały. – Uciekły przez tarczę – mówią mieszkańcy podsłupskiej wsi.

Gniazdo bocianów na szkole w Redzikowie funkcjonowało kilkanaście lat. Uczniowie co roku witali czarno-białe ptaki. Szkoła organizowała dla młodzieży konkursy fotograficzne, których były bociany. W tym roku paki pojawiły się w kwietniu. Były jednak dwa dni. Od blisko miesiąca gniazdo świeci pustkami. – To wszystko przez tą tarczę – mówi Krzysztof Grochowski, mieszkaniec Redzikowa i miłośnik ptaków. – Żerowały najczęściej na łące, która oddziela szkołę od lotniska i na terenie samego lotniska. Tam teraz jeździ ciężki sprzęt i prowadzone są wykopy. Ptaki przestraszyły się.

Dla doktora Jacka Antczaka, ornitologa sprawa odlotu bocianów nie jest jednak tak oczywista. – Trudno jednoznacznie powiedzieć co się stało – mówi doktor Antczak. – Możliwe, że samiec, który zawsze przylatuje jako pierwszy po prostu padł. Na gniazdo przyleciały inne bociany, które tam tylko odpoczywały i poleciały dalej.

Zdaniem ornitologa populacja bocianów w ostatnich latach zmalała. Wpływ na to może mieć sytuacja na ich zimowiskach w Afryce.

To zły znak – dodaje Jadwiga, jedna z najstarszych mieszkanek wsi. – Bociany szczęście przynoszą.

Na razie o braku szczęście nie może mówić szkoła. To dalej jedna z najprężniejszych placówek oświatowych w gminie Słupsk. Park wodny, który przylega do szkoły nadal jest tłumnie odwiedzany. – Bocianów nam brakuje – mówi Elżbieta Domańska, dyrektor Zespołu Szkół w Redzikowie. – Mam nadzieje mimo ich braku uczniów nam w przyszłości nie zabraknie.

Udostępnij.