Strzelanie z łuku, pomorskie potrawy sprzed okresu chrystianizacji, słowiańska świątynia, wojowie, marszałek Piłsudski, żołnierze polscy, sowieccy i niemieccy w jednym miejscu – to wszystko czekało na słupszczan  podczas II Festiwalu Historycznego, który przygotowali studenci Akademii Pomorskiej.

IMG_3026 IMG_3022

Tylu atrakcji w jednym miejscu słupszczanie już dawno nie mieli. Przez ostatni dwa dni Akademię Pomorską opanowali pasjonaci historii. Naukowcy wygłosili wykłady między innymi na temat wojen napoleońskich, grodów słowiańskich na naszym terenie i piratów na Bałtyku. Swoje stosika zaprezentowały muzea i inne instytucje. Zaprezentowały się grupy rekonstrukcyjne. Jedną z największych atrakcji była historyczna kuchnia. – Pierwszego dnia z uczniami z Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 1 w Słupsku częstowaliśmy odwiedzających potrawami kuchni staropolskiej – mówi Małgorzata Romankiewicz, nauczycielka przedmiotów gastronomicznych i członkini  Drużyny Pomorskiej Wilce. – Następnego dnia z Wilcami zaprezentowaliśmy kuchnię wczesnośredniowieczną z Pomorza.

Wśród dawnych przysmaków można było między spróbować brejki, czyli potrawy jednogarnkowej, był także orzeźwiający chłodnik, twaróg z ziołami i gałganek, czyli słowiańskie ciasto.

O tym, że starożytni dbali o higienę przekonywał dr Wojciech Bejda. Historyk z Akademii Pomorskiej prezentował swoją kolekcję przyborów toaletowych z czasów antycznych i opowiadał jakim zabiegom higienicznym poddawali się Rzymianie.

1 2
Udostępnij.