Energa Czarni pokonała Polski Cukier Toruń 94:83 w czwartym meczu ćwierćfinału play-off i tym samym zwyciężyła w serii 3-1. W półfinale słupszczanie zagrają ze Stelmetem Zielona Góra.

Bardzo dobrze ten mecz rozpoczęli zawodnicy trenera Jacka Winnickiego, którzy po akcjach Maksyma Kornijenki i Seana Denisona prowadzili 9:2. Sporo piłek lądowało jednak też w rękach Cheikha Mbodja, a po rzutach wolnych Jarosława Mokrosa Energa Czarni szybko doprowadziła do remisu. Dzięki trafieniu Markeitha Cummingsa goście potrafili mieć jeszcze trzy punkty przewagi, ale w końcówce kwarty skuteczni byli Demonte Harper oraz Mantas Cesnauskis i to słupszczanie wygrywali 22:19. Nawet gdy gospodarze potrafili prowadzić czterema punktami w drugiej kwarcie, to szybko sytuację zmieniali rzutami z dystansu Danny Gibson i Łukasz Wiśniewski. Spotkanie już do samego końca pierwszej połowy było niezwykle wyrównane – po 20 minutach rywalizacji mieliśmy remis po 40.

W trzeciej kwarcie po trójkach Danny’ego Gibsona było już 56:52 dla Polskiego Cukru, ale dość szybko ekipa trenera Donaldasa Kairysa doprowadzała do remisu, a po akcjach Folarina Campbella i Demonte Harpera zdobyła przewagę. Kolejnymi rzutami z dystansu odpowiadał jednak Michał Michalak i to głównie dzięki niemu goście prowadzili jednym punktem po tej części meczu. Kiedy w czwartej kwarcie wydawało się, że torunianie przejmą inicjatywę, to piąty bieg włączyła drużyna z Słupska. Po serii 8:0 i niezwykle ważnych trafieniach Jerela Blassingame Energa Czarni prowadziła już 79:71. Później ta przewaga wzrosła nawet do 14 punktów, a Polski Cukier nie potrafił znaleźć na to odpowiedzi. Gospodarze zaskoczyli rywali tym ofensywnym zrywem i wygrali mecz 94:83, a całą rywalizację ćwierćfinałową 3-1.

Najlepszym zawodnikiem gospodarzy był Jerel Blassingame z 19 punktami i 11 asystami. 17 punktów i cztery asysty dołożył do tego Folarin Campbell. W ekipie gości na wyróżnienie zasłużył Danny Gibson z 24 punktami i 11 asystami.

źródło: plk.pl

Zdjęcia Kinga Blum.

Udostępnij.