Muzeum Wsi Słowińskiej w Klukach ma nowego mieszkańca. Trzy tygodnie temu urodził się źrebak. Muzealnicy zaprezentowali go jednak teraz.

Otrzymał już imię, które brzmi tak lekko po klukowsku – mówi z Henryk Soja, kierownik skansenu. – Źrebak nazywa się Herwik.

Konik pod okiem matki rozpoczął już pierwsze spacery na pastwisko. Nie wątpliwie będzie jedną z największych atrakcji „Czarnego Wesela”. Impreza odbędzie się w tradycyjnie dniach 1-3 maja. W programie jak zwykle prezentacja dawnych zajęć, którymi parali się mieszkańcy Kluk. Będzie można zobaczyć i popróbować swych sił w warsztacie sieciarza, cieśli, praczki. Niewątpliwie wielką atrakcją będą słowińskie kulinaria z chlebem pieczonym w tradycyjnym piecu.

Nie zabraknie największej atrakcji, czyli kopania torfu, w który obfitują tamtejsze łąki. Słowińcy kopali torf, który suszyli, a zimą opalali nim chaty. W kopaniu uczestniczyli wszyscy mieszkańcy. Pracę kończyła wspólna biesiada.

Czarnemu Weselu w tym roku towarzyszyć będzie wystawa poświęcona dawnym rzemiosłom.

Udostępnij.