Widoczne 2 z 10
Fot. Archiwum Vanessy

Fot. Archiwum Vanessy

Kiedy to było?

W kwietniu. Była u nas w Słupsku w zeszłym roku, poszedłem na jej występ i po prostu  zagadałem do niej. Zaprosiła mnie na rozmowę po występie. Patrzyłem wtedy na nią jak na milion dolarów.  Nagle taka osoba jak ona, rajski ptak. Powiedziałem, że też chciałbym się w to pobawić. Wiesz, ja to traktuję jak zabawę, jako hobby, jakąś pasję. Mam po prostu na to zajawkę, bez parcia, ciśnienia, nie oczekuję, żeby być wszędzie, nie potrzebuję tego. Po  rozmowie z Lady Brigitte zaplanowaliśmy wspólny występ. I tak w czerwcu odbył się mój debiut. W Gdyni, w klubie, którego już nie ma. Tak to się zaczęło, ktoś mnie zobaczył – potem zaprosił. Poznałem osoby, które zainteresował mój występ i tak jakoś z tygodnia na tydzień mój kalendarz zaczął się zapełniać. Z początku to było tak, że to ja sam chodziłem na imprezy, pokazywałem się, nawiązywałem znajomości, teraz jest tak, że to mnie zapraszają.

Widoczne 2 z 10
Udostępnij.

Komentarze są niedostępne.