– Wystąpimy do sądu o zabezpieczenie dowodów, czyli dokumentacji obecnego stanu kładki – mówił na antenie Radia Słupsk burmistrz Jacek Graczyk.

Jeśli sąd pozytywnie odniesie się do wniosku samorządu, kładka zostanie uruchomiona pod okiem specjalistów z Instytutu Budowy Dróg i Mostów i Nadzoru Budowlanego. – Szansa jest, ale nie mamy pewności, czy wyrobimy się przed sezonem – podkreśla burmistrz.

Władze Ustki zdecydowały się na taki krok, bo w ten sposób chcą zabezpieczyć się przed zarzutami wykonawcy, że ponowne uruchomienie kładki było przyczyną jakiejkolwiek usterki. Jacek Graczyk opierając się na opiniach ekspertów uważa, że przeprawę nad kanałem portowym można ponownie udostępnić dla spacerowiczów. – Instytut Budowy Dróg i Mostów twierdzi, że kładkę można uruchomić. Tylko trzeba obserwować jej zachowanie i podejmować na bieżąco dalsze decyzje co do jej działania – tłumaczył w Radiu Słupsk Jacek Graczyk.

Burmistrz Ustki uważa, że istnieją dwa rozwiązania: albo unieruchomić kładkę na dłużej i czekać na rozstrzygnięcie sporu z wykonawcą, albo spróbować alternatywnych działań. Czy kładka będzie służyła mieszkańcom i turystom w sezonie wakacyjnym okaże się za kilka tygodni.

Udostępnij.