Ośrodek wymienia samochody egzaminacyjne. Szkoły nauki jazdy boją się o swoją przyszłość.

W Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Słupsku kończy się era Fiata Punto. Przez niemal dwie dekady przyszli kierowcy zdawali egzaminy kategorii „B” właśnie na tych pojazdach. Zmieniały się modele, ale popularne „Punciaki” królowały na słupskich ulicach, doprowadzając do białej gorączki innych kierowców. Ale niedługo taki obraz przejdzie do historii.

Szefostwo WORD-u rozpisało przetarg na zakup nowych pojazdów egzaminacyjnych. Do walki wystawiono trzy pojazdy: Hyundai i20, Skoda Fabia i Toyota Yaris. Wśród ofert zabrakło Fiata Punto, który od lat jest samochodem egzaminacyjnym, a co za tym idzie, korzystają z niego przedstawiciele szkół jazdy. Przetarg wygrał dealer Hyundaia, który dostarczy osiem 5-drzwiowych pojazdów i20 w wersji hatchback o napędzie 84 koni mechanicznych. Zgodnie z podpisaną umową pierwsze egzaminy na nowych autach będą zdawane najdalej na początku lipca, choć nie wykluczone, że stanie się to już po majowym weekendzie.

Zmiana samochodów egzaminacyjnych to cios w wiele szkół nauki jazdy. Ich klienci chcą uczyć się na takich samych pojazdach, na jakich będą zdawali egzaminy. A to oznacza, że Fiaty Punto pójdą w odstawkę. – Niespełna dwa lata temu kupiłem nowy samochód, jeszcze nie zdążyłem go spłacić i już muszę kupić następny – skarży się jeden z instruktorów, właściciel małej szkoły. Wymiana pojazdów to spore wyzwanie dla wielu przedsiębiorców, którzy często ledwo wiążą koniec z końcem. Katalogowa cena Hyundaia i20 z rocznika 2015 to ponad 51 tysięcy złotych. W przypadku większych Ośrodków Kształcenia Kierowców w grę będzie wchodził zakup kilku pojazdów.

Wymiana aut nie jest co prawda konieczna, ale instruktorzy doskonale zdają sobie sprawę, że kursanci chcą szlifować swoje umiejętności w takich samych pojazdach, do jakich wsiądą w trakcie egzaminu. Możliwe jest co prawda skorzystanie z samochodu instruktora, ale musi on być przystosowany do wymagań prawnych. – To zbyt duże wyzwanie – uważają instruktorzy, którzy twierdzą, że raczej nikt nie będzie próbował zdawania egzaminów na „punciakach”.

Zmiana pojazdów egzaminacyjnych to spory zysk dla dealera, który nie tylko wymieni 8 pojazdów Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Słupsku. Musi się liczyć ze wzmożonym ruchem ze strony szkół nauki jazdy. A tych w regionie słupskim działa blisko setka.

Na placu egzaminacyjnym pojawi się niebawem jeszcze jeden nowy pojazd. To Fiat Furgon Ducato, który posłuży do zdawania egzaminów kategorii B+E. Zastąpi on Forda Transita, który do tej pory służył do celów egzaminacyjnych.

Udostępnij.
  • NOWA

    To ten sam dealer co fiat. Najlepiej nawilżający. Teraz zarobi na szkołach jazdy

  • piotr mieczyslaw

    coz to za róznica – kazde auto ma 4 kola i kierownice