– Przeżyłem katharsis, a o to przecież w teatrze chodzi – mówi portalowi gryf24.pl słupski pisarz Daniel Odija po obejrzeniu piątkowej premiery studenckiej spektaklu „Ulica”, na podstawie jego powieści o tym samym tytule. W sobotę 9 kwietnia w Nowym Teatrze oficjalna premiera dramatu.

Odija oglądał spektakl w piątkowy wieczór, bo nowy dyrektor słupskiej sceny Dominik Nowak wprowadza zwyczaj premier studenckich (zakończonych dyskusją i spotkaniem z aktorami). – Bardzo podoba mi się ta sztuka. Reżyser Iwo Vedral poprzestawiał odpowiednio rozdziały książki, dokonał odpowiedniego wyboru. Jest moc. Dobrze wyreżyserowane i zagrane, dobra scenografia, dobra muzyka… To świeży powiew – ocenia pisarz.

Tak jak moja „Ulica”, spektakl składa się z modułów, ale Iwo położył mocniejszy nacisk na dowcipniejsze fragmenty. Sztuka jest chyba dowcipniejsza niż moja literatura – dodaje Odija. Jego zdaniem spektakl zasługuje na to, aby pokazywać go nie tylko w Słupsku, ale także na teatralnych festiwalach.

Pisarz zwraca również uwagę na kierunek adaptacji, na który zdecydował się reżyser. – Nie zmierzała ku „reportażowości”, ale ku czarnej balladzie i poetyckości. Fajnie, że Iwo włączył w spektakl narrację książki, nie tylko dialogi – czasami wulgarne, ale również narrację poetycką – podkreśla Daniel Odija.

Premiera „Ulicy” w Nowym Teatrze w Słupsku w sobotę 9 kwietnia 2016 r., o godz. 18.

Udostępnij.