Wojewoda Pomorski Dariusz Drelich wystąpił do wszystkich samorządów w województwie pomorskim, by 10 kwietnia o godz. 8.41 włączyły na minutę wszystkie syreny alarmowe. Podobne pisma wystosowali także inni wojewodowie.

Pomysł wzbudza kontrowersje ponieważ w rozporządzeniu regulującym ich użycie czytamy jasno, że sygnały alarmowe i komunikaty ostrzegawcze mogą być wykorzystane wyłącznie w sytuacji rzeczywistego zagrożenia i w ramach ćwiczeń pod warunkiem wcześniejszego zakomunikowania o tym.

Niektóre miasta w Polsce jak na przykład Szczecin i Gdańsk 10 kwietnia włączą syreny. Inne z kolei jak na przykład Warszawa pomysł uważają za nie zasadny. Władze Słupska rozmyślają co zrobić. – Pismo dostaliśmy dziś rano i je analizujemy – mówi Karolina Chalecka z biura prasowego Urzędu Miejskiego. – Decyzja zapadnie w czwartek.

Udostępnij.