Kilkanaście ton ryb trafi w tym roku do jezior i rzek na terenie byłego województwa słupskiego. Wędkarze rozpoczęli wiosenne zarybienia swoich akwenów.

Do wód w naszym regionie trafi między innymi osiem ton szczupaków, sześć ton linów, kilkaset kilogramów węgorzy oraz półtora miliona wylęgu troci. – Rzeki w naszym regionie zarybiamy tak zwanym wylęgiem , czyli wyklutymi z ikry i podinkubowanymi małymi rybkami – mówi Teodor Rudnik, prezes Zarządu Okręgu Polskiego Związku Wędkarskiego w Słupsku. – Do rzek nie wpuszczamy większych ryb z uwagi na chorobę troci i łososi, które przez ostatnie lata dziesiątkowała ryby.

Większe ryby na pewno trafią do jezior. Wędkarze wpuszczą nie tylko szczupaka, ale także inne gatunki na przykład płocie i leszcze. Słupscy wędkarze na zarybienia wydają łącznie 590 tysięcy złotych. W strukturach słupskiego PZW znajduje się 7,3 tysiąca osób mieszkających w powiatach słupskim, bytowskim, lęborski, człuchowskim i sławieńskim.

Udostępnij.
  • wedkarz

    Szkoda tylko, ze część tych zarybień jest na wodach specjalnych, gdzie trzeba mieć dodatkowe opłaty. PZW mogłoby zarybiać wody, które są dostepne dla wszystkich wedkarzy bez dodatkowych opłat.