Mogło się wydawać, że dyrekcja słupskiego szpitala i marszałek województwa wciąż są otwarci na rozmowy o budowie nowego budynku dla oddziałów z Ustki, bo zapowiadano przecież dalsze konsultacje kontrowersyjnego projektu przebudowy obecnych obiektów. Niestety. Wygląda na to, że zostaliśmy postawieni przed faktem dokonanym.

Mimo protestów mieszkańców, samorządowców i pracowników lecznicy, dyrekcja ogłosiła właśnie przetarg na dokumentację projektowo-kosztorysowej przebudowy budynków przy ul. Hubalczyków.

Zapisy z ogłoszenia przetargu nie pozostawiają złudzeń: przebudowa objąć ma część budynku B na parterze na poradnię stomatologiczną, pierwsze piętro budynku A na potrzeby oddziałów położniczo-ginekologicznego i neonatologicznego, pierwsze piętro budynku E na potrzeby bloku porodowego oraz część pierwszego piętra budynku C, gdzie powstać ma poradnia położniczo-ginekologiczna.

Nowego, ale zaprojektowanego już dawno, budynku porodówki nie będzie… Mieszkańcy w tej sprawie sami wiele zrobić nie mogą, ale samorządowcy i owszem. Chyba, że taki sposób traktowania przez marszałka im odpowiada?

A przecież sprawa przenosin oddziałów z Ustki to niejedyny problem związany ze słupskim szpitalem. Jak informuje Radio Koszalin, fiaskiem zakończyła się druga tura rozmów zarządu placówki z chirurgami, którzy złożyli wypowiedzenia, domagając się wyższych stawek wynagrodzeń – kolejne spotkanie po świętach…

Laura Spungen

Udostępnij.