Zarzut zgwałcenia 23-latki usłyszał funkcjonariusz pionu kryminalnego słupskiej komendy. Nie przyznał się do winy.

Prokuratura żądała dwumiesięcznego aresztu dla Roberta Ł., ale sąd nie przychylił się do tego wniosku. Wobec mężczyzny zastosowano dozór policyjny, zakaz zbliżania się do pokrzywdzonej oraz 15 tysięcy złotych poręczenia majątkowego.

Jak informuje Radio Gdańsk, Robert Ł. miał molestować 23-latkę w swoim domu. Mężczyzna wynajmował jej pokój. Policjant oraz jego ofiara mieli pić alkohol. Kilka godzin później kobieta zgłosiła się w miejscowym komisariacie, że została zgwałcona przez Roberta Ł.

Do czasu wyjaśnienia sprawy komendant słupskiej policji zawiesił funkcjonariusza w wykonywaniu czynności służbowych.

Udostępnij.