Zdrowy rozsądek to dzisiaj coraz bardziej deficytowy towar – napisał prezydent Słupska Robert Biedroń na swoim profilu na Facebooku. W ten sposób skomentował sprawę zarzutów, które usłyszała Katarzyna Odrowska, prezeska Stowarzyszenia „Aktywne Pomorze” za organizację bez zgłoszenia manifestacji w sprawie budowy drugiego toru na linii nr 202 do Słupska.

Zdrowy rozsądek to dzisiaj coraz bardziej deficytowy towar.

Opublikowany przez Robert Biedroń na 23 marca 2016

Biedroń zamieścił też link do artykułu „Gazety Wyborczej” na ten temat.

Internauci pod wpisem prezydenta Słupska podzielili się na dwa obozy. Jedni podkreślają, że każde zgromadzenie publiczne należy zgłaszać, inni zastanawiają się przede wszystkim nad kulisami policyjnego dochodzenia oraz wolnością pokojowego wyrażania opinii:

„Podejrzewam, chociaż to brzydkie określenie, że jest to atak na prezydenta Słupska . Oczywiście nie bezpośredni ale jednak, policja jest pod właściwymi rządami więc szukają możliwości, aby umilić życie Panu Biedroniowi i mieszkańcom Słupska”.

„Mamy prawo do zgromadzeń, protestów i wyrażania swoich poglądów. Władze miasta informujemy o zgromadzeniu, ale nie prosimy o zgodę! Jeżeli zgromadzenie było pokojowe, bez przemarszu to widać ewidentny fakt próby ograniczenia naszej wolności”.

Tymczasem Stowarzyszenie „Aktywne Pomorze” rozpoczęło zbiórkę podpisów pod petycją ws. Katarzyny Odrowskiej.

Udostępnij.

Komentarze są niedostępne.