pikieta7
Wezwano mnie na policję, najpierw w mieście w którym pracuję, ostatecznie w Słupsku – mówi portalowi gryf24.pl Katarzyna Odrowska.Postawiono mi zarzuty organizacji nielegalnego zgromadzenia pod urzędem wojewódzkim w czasie wizyty premier Ewy Kopacz. Odmówiłam zeznań, ewentualne wyjaśnienia złożę w sądzie.

Całe dochodzenie postrzegam jako formę politycznych represji wobec naszego niemiłego władzy stowarzyszenia. Zwalczał nas prezydent Kobyliński, zwalcza jak widać i nowa władza. Uważam, że policja powinna skupiać się na ściganiu prawdziwych bandytów, a nie przesłuchiwaniu uczestników pokojowej pakiety – zakończyła Odrowska.
pikieta2
Oskarżonej grozi 5 tys. zł grzywny, których – jak zapowiedziała – w przypadku skazania nie zapłaci i wówczas trafi do aresztu, by zwrócić uwagę na absurdalność działań policji. Koleżanki i koledzy ze stowarzyszenia zapowiedzieli, że nie zostawią jej samej w potrzebie.

NASZ KOMENTARZ:
Takie organizacje jak „Aktywne Pomorze” patrzą władzy na ręce, dlatego nie są mile widziane przez żadną opcję – zarówno z lewej, jak i z prawej strony. Oskarżenia wobec Katarzyny Odrowskiej to jednak dużo więcej niż złośliwości byłego prezydenta czy odmowy przyznawania dotacji na festiwal o prawach człowieka (mimo otrzymania najwyższej punktacji w konkursie). Ten akt oskarżenia jest policzkiem dla wszystkich tych, którzy coś w naszym mieście próbują zrobić, wybić je ponad przeciętność dołującej średniej polski powiatowej.
To smutne, że policja nadal musi z zamówienia politycznego woli ścigać działaczy społecznych, a nie zajmować się pospolitą przestępczością. No tak, to zrozumiałe – łatwiej jest prowadzić sprawę przeciw działaczce społecznej niż wobec napakowanych bandziorów. Ona nie „odda”, a złodziej czy bandzior może czasem się zrewanżować. Co roku setki słupszczan otrzymują umorzenia spraw włamań do piwnic czy altanek, uszkodzeń samochodu czy pobić lub napaści. Słupskiej policji jakoś nie chce się ich ścigać, łatwo użyć gotowego wzorca „umorzenia ze względu na brak sprawców”. Trudno będzie się policji z takimi zarzutami skonfrontować, raz stracone zaufanie trudno odzyskać.
Jest też związane z tą sprawą i inne niebezpieczeństwo: postępowanie to może mieć efekt „mrożący”. Może i taki jest cel, by przestraszyć wszystkich innych, chcących wyjść na ulice, aby walczyć o swoje prawa czy rozwój Słupska.
Tymczasem zapowiada się długa i głośna sprawa , której tak naprawdę nie powinno być. Za wszystko bowiem zapłacą podatnicy.

Więcej:
http://wyborcza.pl/1,75968,19789762,na-szczycie-nato-bedzie-tlok-pod-scianami-gdy-wejdzie-macierewicz.html#ixzz43Hcn2fhz
http://radiogdansk.pl/index.php/wiadomosci/item/38931-mimo-ze-bral-w-niej-udzial-prezydent-slupska-pikieta-byla-nielegalna-organizatorce-grozi-grzywna.html
http://www.gp24.pl/wiadomosci/slupsk/a/zarzuty-za-pikiete-przed-slupskim-dworcem,9761136/

1 2 3
Udostępnij.

Komentarze są niedostępne.