Jestem młodą Mamą. Szczęśliwą Mamą. Zmęczoną i niewyspaną Mamą. Mamą, która ma ochotę skoczyć na zakupy czy do galerii. Kocham mojego szkraba. Lubię przebywać z nim w domu zaplątana między praniem, obiadem i uśmiechami mojego dziecka. Nie uchybia mojemu ego bycie dziś „kurą domową”. Ale dobra mama to szczęśliwa Mama. Dlatego czas wyjść na miasto.

Zapraszam Was na wspólny „wyskok”. Będę opisywać miejsca i wydarzenia godne polecenia młodym Mamom. Może i Wam uda się tam wyrwać. Proszę też o podpowiedzi o miejscach i zdarzeniach, które Waszym zdaniem warto polecić młodym Mamom. Sprawdzę je i opiszę.

Zacznijmy od czegoś przyziemnego.

Jedzenie.
Programy telewizyjne kuszą wymyślnymi daniami. Ale my Mamy karmiące musimy obejść się smakiem. Lista produktów zakazanych jest długa. Eksperymenty kulinarne mogą skończyć się kolką i płaczem dziecka. Pozostaje więc dieta lekkostrawna i zrównoważona.

Jak powiedziała mi położna Gabriela Wólczyńska z Poradni Laktacyjnej w Słupsku w zasadzie nie ma czegoś takiego jak stricte dieta Mamy karmiącej. Matka karmiąca powinna odżywiać się zdrowo. Należy zwiększyć podaż na kilokalorie o 500 więcej niż przed ciążą. Po porodzie dieta powinna być lekkostrawna, a w późniejszym okresie rozszerza się ją, przy czym – jak mówi położna – wszystko z umiarem. Należy pamiętać, że dziecko w ciąży przez łożysko dostawało pokarmy spożywane przez matkę. Dlatego jeśli w ciąży dieta nie była rygorystyczna, należy ją utrzymać. A więc należy wyważyć między apetytem Mamy a kolką niemowlęcia.

W komponowaniu diety karmiącej z pewnością pomoże znajomość piramidy zdrowego żywienia, która pokazuje, jakie pokarmy i w jakich proporcjach powinny składać się na posiłki. Przypomnijmy, że podstawową grupą produktów w piramidzie są produkty zbożowe (pieczywo, ziarna, kasze, płatki), kolejną warzywa i owoce (świeże i suszone), potem produkty białkowe roślinne i zwierzęce (mleko i jego przetwory, jaja, ryby, mięso, zboża, nasiona roślin strączkowych), natomiast wierzchołek piramidy zamykają tłuszcze roślinne i zwierzęce (oleje roślinne, oliwa z oliwek, masło).

W razie kłopotów laktacyjnych, wątpliwości co do diety polecam odwiedzić Poradnię Laktacyjną, mieszczącą się w Przychodni Rejonowej w Słupsku przy ul. Westerplatte 1. Konsultacji udzielają tutaj położna, dietetyk i ginekolog.

Godziny przyjęć i kontakt pod adresem:
http://www.spmzoz-slupsk.pl/pl/info/mama-i-ja/poradnia-laktacyjna.html

To miejsce jako pierwsze dostaje ode mnie oznaczenie MmM, czyli Miejsce młodej Matki. MmM – to miejsce, które warto odwiedzić.

MMM

1 2 3
Udostępnij.
  • mamusia

    o, super że ktoś zrobił taki sklep

  • Sylwiag

    Najgorsze to sluchac sie tesciowej, ciotek dobrych rad etc, ja juz niemal sie glodzilam, zylam doslownie na wodzie i suchych bulkach bo moja corka miala kolki i oczywiscie to byla moja wina, dopiero moja przyjaciolka mnie wyrwala z tego dramatu i uswiadomila ze jest wiele powodow kolek, ale najmniej prawdopodobna ro moja dieta, wybralam sie do pediatry i okazalo sie ze to nietolerancja laktozy, prawdopodobnie corcia wyrosnie z tego ale jak narazie musze podawac kropelki kolaktaza i tak naprawde moge normalnie sie odzywiac