Charyzmatyczna tancerka, piękna kobieta, nauczycielka, która od lat wypuszcza na scenę kolejne pokolenia zdolnych ludzi. Przy okazji premiery najnowszej sztuki „Malowane sny” portal gryf24.pl rozmawiał z Gabrielą Keller-Janus.

 Od naszego ostatniego wywiadu minął rok. Co się przez ten czas u Ciebie zmieniło?

Fot. Arkadiusz Ciupek

Fot. Arkadiusz Ciupek

– Tak, minął rok. Inaczej patrzę na ludzi, zmieniłam swoje nastawienie i patrzę na świat z innej strony. Staram się nie stać w miejscu, chcę aby każdy dzień coś po sobie pozostawiał – jakiś ślad. Nie znoszę nudy, dlatego wciąż staram się być w ruchu. Każdego roku mam inne marzenie (takie noworoczne marzenie do spełnienia). Wyznaczam sobie cel i do niego dążę, a czy z sukcesem czy nie, to okazuje się później.  Każdy kolejny rok to inne osiągnięcia, inne spektakle, inne uczucia. W tym roku odeszła od nas Ada Paprocka i Agnieszka Kowalczys. Szczególnie z Agnieszką byłam związana bardzo mocno, przetańczyła w Enzie kilkanaście lat. Jednak dopiero teraz zrozumiałam,  jak ważna jest moja codzienna praca. Doceniłam pracę u podstaw, a szczególnie to, jak dużą spełnia ona rolę w  edukacji młodego człowieka. Praca u podstaw wymaga dużej cierpliwości. Trzeba być choreografem i psychologiem, nauczycielem i  przyjacielem.  A jeśli  widzę, jak  wiele osób po całej tej mojej nauce chce nadal wiązać swoje życie ze sztuką i w dodatku im się to udaje, to  jest to dla mnie największą nagrodą. Muszę przyznać, że zabrało mi trochę lat zrozumienie tego. Teraz wiem, jak  wspaniale jest mieć świadomy wpływ na ludzi.

ENZA …

– Współpraca z dorosłymi nie jest wcale łatwa, chociaż trafiła mi się grupa niesamowitych, przepięknych, inteligentnych, chętnych do pracy na scenie kobiet. Mają w sobie tyle energii i humoru, ile niejednej nastolatce często brakuje. Nazywają się Enza 30plus. Ta grupa pokazuje innym kobietom, że jeśli kończymy 35 lat nie musimy siedzieć w domu przy telewizyjnych serialach i „usługiwać” mężowi i dzieciom (zabrzmiało to trochę feministycznie ;) ), ale możemy działać  i spełniać swoje marzenia, na które wcześniej nie było nas stać. Mam wrażenie, że wiele kobiet przegrywa swoje życie zdaniem: ”Jestem zmęczona”.

W tym momencie szykujemy  spektakl „…i ty możesz zostać kobietom!”. Pod tym tytułem wiele się kryje. Zapraszamy już w czerwcu do Teatru Rondo.

– Kolejna Enza to Teatr Tańca Enza – istnieje już 15 lat. Pierwsze z tancerek to już matki i żony. W tym roku 9 kwietnia pokażemy w Teatrze Rondo kolejną premierę „Niepodobieństwo”. W tym spektaklu nastąpił przełom, ponieważ nad jego wizerunkiem i przekazem pracowałam wspólnie z grupą. W tym przypadku choreografia należy tak samo do mnie, jak i do dziewczyn. Nie była to łatwa współpraca, ale… żyć łatwo, to żyć nudno! Właśnie takie momenty uczą nas najwięcej, a ja wciąż chcę się uczyć. Chciałam „odejść” od siebie walcząc ze swoim przyzwyczajeniem. Po pierwszym pokazie spektaklu na festiwalu w Zielonej Górze, postanowiłam wiele zmienić, zbyt dużo znowu tam było mnie. Na następnych zajęciach dałam „wolną rękę” dziewczynom, niech czynią swoją powinność. Chcę mieć otwarty umysł i wreszcie nie robić wszystkiego sama, dać szansę innym. Muszę wypuszczać w Polskę ludzi kreatywnych, to bardzo ważne, zarówno dla mnie, jak i dla nich!!!

12 marca odbyła się premiera Mini Teatru Tańca Enza „Latające sny”. Te dziewczynki tańczą u mnie już 7 rok. Nie byłam zestresowana, nie miałam tremy przed sobotą, byłam tą premierą podekscytowana. Po musicalach ”Magiczny sklep”, „Świat o którym warto pamiętać” (premiera odbyła  się w czerwcu) czas na spektakl bez zawsze pomocnej nam TTEnzie (grupie starszej). Czas na samodzielność. To przecież one za rok zdominują Polskę. Będą najlepsze…  taki właśnie mam plan.

Kolejny Festiwal Alternatywnych Teatrów Tańca przed Tobą …

– W tym roku odbędzie się IV Ogólnopolski Festiwal Alternatywnych Teatrów Tańca „Otwórz oczy”. Dzięki pomocy ludzi ze Słupska i ich głosom udało nam się wygrać w Programie Budżetu Partycypacyjnego, za co pragnę teraz bardzo wszystkim podziękować. Festiwal to moje dziecko, dzięki pomocy „dobrych aniołów” udało się i nadal udaje tworzyć ten festiwal (mam nadzieję, że to samo powiem za 10 lat ). Rok temu przybyło do nas 80 uczestników z całej Polski, a w tym spodziewamy się jeszcze większej ich liczby. Jesteśmy w fazie rozmów z artystami, którzy zaszczycą nas swoją obecnością i poprowadzą warsztaty taneczne, aktorskie i muzyczne. Prócz tego planujemy koncerty, które zawsze są nieodłącznym punktem programu festiwalu. Proszę śledzić nasz profil na Facebooku i stronę Słupskiego Ośrodka Kultury – tam na bieżąco będziemy informować o tym, co będzie się działo. A będzie interesująco – gwarantuję.  Już teraz zapraszam na Festiwal, który odbędzie się 19-22 maja  w Teatrze Rondo i nie tylko tam. Na wszystkie  spektakle i warsztaty wstęp wolny. Z racji ograniczonych miejsc – przy wcześniejszej rezerwacji.

A jaka jesteś kiedy gasną światła na sali prób?

– Ja mam sama siebie ocenić? Ja się chyba nie zmieniam po wyjściu z sali. Na sali jestem matką, bo Klaudia chodzi na zajęcia i Krzyś też wyrasta na artystę. Spędza ze mną cały czas w Rondzie (dop. red.: Klaudia i Krzyś – dzieci Gabrieli). Znajomi w większości Ci sami co w pracy. Energia we mnie też podobna. Lubię być sama, ale dwie godziny tej samotności regenerują moje siły do dalszych działań. Lubię muzykę i książki, często też oglądam filmy, ale to wszystko zawsze jest związane z pracą. Ja nie schodzę ze sceny!

 Kotka na Szpilkach

Gabriela Keller-Janus: Od 15 lat pracuje tańcząc i tworząc. W międzyczasie wychowała córkę, która w tym roku idzie na studia, i która poszła w ślady swojej utalentowanej mamy. Od kilku lat pracuje z grupą teatralno-taneczną ENZA, której członkinie wiążą swoje życie ze sztuką. Przedstawienia, które tworzy Gabriela są bardzo emocjonalne i często też osobiste, zawsze zapełniają sale widzami w stu procentach.

Udostępnij.