Po fali zainteresowania medialnego, związanego z wyborem na prezydenta Roberta Biedronia, Słupsk coraz rzadziej gości na łamach ogólnopolskiej opiniotwórczej prasy. Tym bardziej z zainteresowaniem kupiłem nowy numer POLITYKI (nr 12/2016 – 16-22.03.2016) z reportażem o Słupsku. Warto czasem zobaczyć jak postrzegają nas inni.

Warto sięgnąć po ten reportaż. Pierwsza myśl – dlaczego nikt ze słupskich dziennikarzy tego wcześniej nie zrobił? Niestety, czasem trudno dostrzec potencjał w czymś, co dla nas wydaje się oczywiste, proste i codzienne. A cóż jest bardziej prozaicznego niż odwieczny mleczak na Wojska Polskiego? Cóż w tym ciekawego?  Ano – wiele. Pokazać interesująco coś przyziemnego to sztuka, którą autorka tekstu opanowała do perfekcji. Przy okazji cała Polska dowiedziała się tego, co my wiemy. Że pierwsza pizzeria powstała właśnie w Słupsku.

Można zarzucić temu artykułowi lekki sentyment za czasami PRL, ale to cecha chyba przypisana do tej lekko lewicującej gazety. Inna sprawa, że faktycznie dla Słupska „za komuny było lepiej”. Były fabryki, miasto się rozwijało, przybywało ludności. Teraz według badań (przytoczonych w tekście) 87% słupskiej młodzieży deklaruje wyjazd z miasta przy pierwszej okazji.

Dane liczbowe w reportażu są bardzo interesujące. Kto by przypuszczał, że np. w latach 90-tych obsługiwano w Poranku nawet 2000 osób dziennie, a dziś „zaledwie”  około 500. Lub że tylko w grudniu, styczniu i lutym „zawieszono” w Poranku aż 7600 zup dla ubogich. Lub że w sezonie sprzedawanych jest ponad 600 sztuk słynnej pizzy z Poranka. To tylko część ciekawych danych podanych w tekście.

Oczywiście każdy słupszczanin znajdzie co najmniej kilka uproszczeń, przeinaczeń i pomyłek (np. demonstrację w obronie Poranka robiło AKTYWNE POMORZE a nie kucharki, które w tym czasie przecież musiały gotować dla klientów). Być może ważne są dla nas, ale nie mają żadnego znaczenia dla odbiorcy z kraju.

Reportaż zajmuje sześć stron w dziale NA WŁASNE OCZY, w końcowej części tego tygodnika. Zamysłem autorki Olgi Gitkiewicz było pokazanie zmian w mieście z perspektywy istniejącego niemal od końca II Wojny Światowej Baru Mlecznego PORANEK. Reportaż opatrzono pięknymi zdjęciami wykonanymi przez Michała Łuczaka.

Reportaż powstał w ramach projektu Miasto Archipelag realizowanego przez Wydawnictwo Karakter, wraz z Polityką, radiową Trójką oraz Instytutem Reportażu. Prawdopodobnie reportaż ukaże się także w zbiorze, który zostanie wydany w formie książkowej.

Zajawka materiału dostępna na stronie http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/spoleczenstwo/1654294,1,widok-na-slupsk-z-okien-pewnej-jadlodajni.read

Całość jest dostępna po opłaceniu prenumeraty lub w wersji papierowej w kioskach.

polityka

Udostępnij.