– W Regionalnym Programie Operacyjnym na obecną perspektywę zapisaliśmy zakup 34 pojazdów. Będziemy się raczej skłaniać ku opcji zakupu pociągów nowych niż modernizacji – słowa Ryszarda Świlskiego, wicemarszałka województwa pomorskiego cytuje portal rynek-kolejowy.pl. Eksperci i pasażerowie nie mają wątpliwości, że ta deklaracja powinna paść już wcześniej.

Pierwszy od lat nowy pociąg SKM typu Impuls (po lewej) i stary skład EN57 - fot. SKM Trójmiasto

Pierwszy od lat nowy pociąg SKM typu Impuls (po lewej) i stary skład EN57 – fot. SKM Trójmiasto

Branżowy serwis określa deklarację marszałka Świlskiego jako zaskakującą, bo do tej pory Pomorskie zlecało tylko remonty i nie kupowało nowych składów. – Pasażerowie chcą nowych pociągów, a nie zaawansowanych przebudów i mamy tego absolutną świadomość – deklaruje przedstawiciel władz województwa.

Wyjaśnia, że na projekt potrzeba 850 mln złotych, w tym około 130 mln zł wkładu własnego. – Dziesięć z 34 nowych pojazdów będzie przeznaczona dla Pomorskiej Kolei Metropolitalnej – zapowiada marszałek Ryszard Świlski w rozmowie z Michałem Szymajdą, dziennikarzem serwisu rynek-kolejowy.pl.

Taka deklaracja powinna paść dużo wcześniej. Przez lata zarówno w Pomorskim Urzędzie Marszałkowskim, jak i SKM decydowano się na modernizację i teraz efekty tego widać na stacji w Słupsku. Nowe pociągi odjeżdżają tylko w kierunku Szczecina, bo Zachodniopomorskie już wcześniej zdecydowało się na wymianę taboru na nowoczesny – komentuje Tomasz Ciżmowski ze Stowarzyszenia „Aktywne Pomorze”. Przypomina, że dwa Impulsy, które niebawem pojawią się na torach to pierwsze zakupy od lat, a w Słupsku i tak ich na razie nie zobaczymy.

Skąd pieniądze?

Władze samorządu województwa pomorskiego na zakup 34 elektrycznych zespołów trakcyjnych chcą pozyskać 85 proc. środków z dotacji w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko Unii Europejskiej. Trwają przygotowania prac nad studium wykonalności tego projektu.

W wypowiedzi dla portalu trojmiasto.pl zastępca marszałka województwa pomorskiego zastrzega, że to oczywiście tylko oczekiwania wobec możliwego dofinansowania. – Pamiętajmy, że w konkursach na środki unijne będą startować też inne samorządy, będzie więc rywalizacja o każdą złotówkę. Może się okazać, że nasze przedsięwzięcie jest wymagające finansowo, więc trudno będzie nam pokryć jego koszty z programu RPO dla województwa pomorskiego, dlatego ubiegać się będziemy o dotacje z programu krajowego POIiŚ – wyjaśnia Świlski.

Udostępnij.