Jak tylko zobaczyłam, że weszła na halę, to nogi się pode mną ugięły z wrażenia – w taki sposób Małgorzata Bogacka opisuje wizytę w Słupsku Iwony Nabożnej. Kilkanaście minut później ikona polskiej piłki ręcznej i asystentka Kima Rasmussena wskazała młodą zawodniczkę Słupi jako MVP całego meczu.

Iwona Nabożna. For. Karol Kotusiewicz

Iwona Nabożna. For. Karol Kotusiewicz

W sobotnim meczu, w którym Słupia pokonała Akademiczki z Lublina, Małgorzata Bogacka pokazała się z bardzo dobrej strony. Skrzydłowa zdobyła siedem bramek, jednak uwagę sztabu szkoleniowego zwrócił nie tylko dorobek bramkowy młodej zawodniczki.

To faktycznie był jej najlepszy mecz w sezonie, a może i w życiu. Jak dla mnie, to wreszcie zagrała poprawnie, bardzo dobrze w obronie i nieźle w ataku. Ma jeszcze dużo do poprawienia, ale ma ogromny potencjał i chce się uczyć, jestem pewien, że w następnych meczach będzie jeszcze lepiej – komentował występ młodej zawodniczki Michał Zakrzewski.

W podobny sposób jej poczynania na boisku oceniła trenerka rywalek. Warto podkreślić jednak to, że oceny dokonywał nie byle kto, bo mistrzyni i reprezentantka Polski – Iwona Nabożna, która w środowisku piłkarskim uznawana jest za ikonę żeńskiego szczypiorniaka w kraju. Od 2010 jest równocześnie asystentką trenera Kima Rasmussena w reprezentacji Polski seniorek. To właśnie ona wytypowała Bogacką, jako najbardziej wartościową zawodniczkę meczu.

W dodatku moja największa idolka! Jak tylko zobaczyłam, że weszła na halę, to nogi się pode mną ugięły z wrażenia, tym bardziej się cieszę z tego, co pokazałam na boisku – mówi Małgorzata Bogacka.

Dostała ogromne wsparcie od starszych dziewczyn i było to widać w meczu. Grały do niej trudne piłki i w trudnych momentach, nie wszystkie udało jej się skończyć, ale nie załamała się i następne trafiała – dodaje Zakrzewski.

W sobotnim meczu młoda zawodniczka była jedną z najskuteczniejszych w swoim zespole. Więcej trafień wśród słupszczanek miała jedynie Agnieszka Łazańska.

Udostępnij.