Przy okazji debaty podczas konsultacji programu rewitalizacji okazało się, że nie ma szans na żadne nowe drogi w Słupsku, a jedyna nadzieja na dalsze odcinki ringu to rekompensaty za tarczę antyrakietową. Tyle że… nikt nic o nich nie wie. Ani kto dokładnie miałby dostać odszkodowanie, ani ile i od kogo. Kilka lat temu, nie pytając społeczeństwa, politycy ustalili, że w zamian za bycie na celowniku „tarczy”  dostaniemy S6. Tylko ciekawe w takim razie, za co Koszalin dostanie i S6 i S11?

mapa_slupsk-DW_rekompensaty_625

Problemów drogowych Słupska nie rozwiązała ani obwodnica ani ring. Do nowego szpitala można dojechać jedną ulicą, która równocześnie prowadzi na rozwijające się osiedla i do trasy obwodowej właśnie. Jakikolwiek wypadek i nawet drobny remont oznaczać mogą zagrożenie dla życia i zdrowia mieszkańców. Tymczasem gotowy jest projekt kolejnego etapu ringu, który to prowadzić miał jako bezkolizyjna dwujezdniowa czteropasmówka od ul. Poznańskiej przez Słoneczną, most na Słupi, przecinając Arciszewskiego i Gdyńską do Hubalczyków i Bohaterów Westerplatte. Jest projekt, rezerwa terenu, ale nie ma pieniędzy. Zadłużone miasto nie jest w stanie wybudować tego odcinka za pieniądze z własnego budżetu w najbliższych dziesięcioleciach…

Nowe odcinki ringu miały być nowym przebiegiem dróg wojewódzkich nr 210 i 213. Ale marszałek jest daleko, aż w Gdańsku. Problemy Słupska i okolic nie znalazły się zatem na liście inwestycji w drogi wojewódzkie. Jedyne nakłady w naszym regionie pójdą w tym roku na dokumentacje remontów dróg: nr 203 na odcinku od granicy województwa (w pobliżu Postomina) do Ustki oraz nr 209 między z Suchorza do Bytowa.

Tymczasem to nie koniec drogowych kłopotów. Jak grzyby po deszczu rosną nowe osiedla na obrzeżach miasta, „wiszące” najczęściej na jednej jedynej drodze dojazdowej do miasta. Drogi te są w coraz gorszym stanie (jak droga nr 213 łącząca spektakularnie rozwijające się Siemianice z miastem). Północny odcinek ringu odciążyłby zakorkowany wjazd ul. Kaszubską. Ale nie powstanie. Chęci są, pieniędzy brak. Marszałek swoje dofinansowanie do dróg wojewódzkich już dawno rozdysponował.

Brakujące części ringu to jednak nie koniec listy wniosków Słupska do Zarządu Dróg Wojewódzkich. O zmianę kategorii i dopisanie do listy dróg wojewódzkich proszą się obecne „powiatówki” ze Słupska do Postomina czy z Łosina do Barcina. Ta druga powinna zostać przedłużeniem drogi nr 208 z Polanowa do Barcina właśnie. Obie te trasy mają rangę ponadpowiatową, przenoszą duży ruch i winny być we władaniu samorządu wojewódzkiego.

Droga nr 208 wymaga zresztą natychmiastowego remontu, bo jej odcinek w pobliżu Mzdowa w gminie Kępice pretenduje do najgorszych tras wojewódzkich w Polsce…. Tym bardziej wstyd, że już w przyszłym roku rusza jej przebudowa po stronie – niby dużo biedniejszego – województwa zachodniopomorskiego. Na terenie powiatu słupskiego droga ta wygląda jak droga gminna w fazie zaniku.

Reasumując: jeśli nie dostaniemy jako miasto i jako region ekstra pieniędzy za „tarczę” to w najbliższych latach nie ma co liczyć na jakiekolwiek większe remonty czy budowy dróg. Poza drobnymi naprawami albo remontami chodników w ramach rewitalizacji nie ma środków na nic nowego. Małą szansa jest co najwyżej na budowę obwodnicy Kobylnicy ze środków GDDKiA.

A zatem – walczmy o rekompensaty albo… utkniemy w korkach.

Droga wojewódzka nr 208 w pobliżu Mzdowa Fot. Google Maps

Droga wojewódzka nr 208 w pobliżu Mzdowa Fot. Google Maps

Udostępnij.