Niesprawne ogrzewanie i popsute drzwi – takimi wagonami spółka PKP Intercity wozi pasażerów pociągiem TLK Słowiniec, który łączy Warszawę i Pomorze Środkowe. Urząd Transportu Kolejowego nakazał przewoźnikowi wycofać w trybie natychmiastowym z torów pięć wagonów.

 

Stołeczny oddział UTK w Warszawie sprawdził Słowińca w ramach serii kontroli pociągów podczas ferii. Inspektorzy wzięli pod lupę oba zestawy wagonów, które tego dnia kolejowa spółka wysłała na obsługę połączenia Kołobrzeg-Warszawa-Kołobrzeg. Pracownicy UTK obejrzeli dokładnie skład wyjeżdżający ze stolicy na północ kraju oraz drugi, który nieco później przyjechał ze Słupska.

Efekty kontroli? Brak sprawnego ogrzewania w trzech wagonach, niesprawne drzwi na czołach w dwóch kolejnych, a w bezprzedziałowym niezamykające się automatyczne drzwi między przedsionkiem, a wnętrzem. To oznacza, że część pasażerów podróżowała nie tylko w niekomfortowej temperaturze, ale również w uciążliwym hałasie.

Prezes UTK zdecydował o ograniczeniu eksploatacji tych wagonów. Jego decyzje podlegają natychmiastowej wykonalności. Urząd informuje, że w okresie ferii zimowych znacząco zwiększył liczbę kontroli warunków podróżowania w pociągach pasażerskich.

NASZ KOMENTARZ

Reklamy spółki PKP Intercity z nowoczesnymi pociągami na ujęciach w telewizji nijak mają się do tego, co spotyka podróżnych w składach TLK tego przewoźnika, które docierają do Słupska.

Co gorsze, na wspomnianym wyżej połączeniu wagony o niższym standardzie niż poprzednio rozpoczęły kursy dopiero w grudniu 2015 roku. Wcześniej pociąg nazywał się Pobrzeże i miał wyższą kategorię IC, ale cena za przejazd była taka, jak w taryfie TLK. Analitycy rynku kolejowego wskazują, że z jednej strony PKP IC ma zbyt mało wagonów po wymaganych przepisami remontach, a z drugiej chciało sprawić, aby pasażerowie przesiedli się do droższego Pendolino. Z tego powodu Słowiniec ma także jechać dłużej niż poprzednio. Jednak kolejowa spółka swojego „cuda Sławomira Nowaka” do Kołobrzegu nie puszcza i jak mantra powtarza: nie ma na to zgody unijnej instytucji.

Efekt jest taki, że zamiast obiecywanego Pendolino mamy na trasie do Warszawy niższy standard podróży jedynym dziennym, bezpośrednim pociągiem. Niestety na nowe wagony nie mogą liczyć też pasażerowie składów TLK na trasie Szczecin-Gdynia czy nocnych z Warszawy, Krakowa i Białegostoku. Jak na region, który chce uchodzić za przyjazny dla turystów to słabo…

……………………………………………………………………………………………………………………

Poniżej IC Pobrzeże w ostatnim miesiącu kursowania w 2015 roku i jego „gorszy” następca TLK Słowiniec podczas jednego z pierwszych kursów.

Udostępnij.