Niemałe wrażenie w Parku Krajobrazowym „Dolina Słupi” wywołuje widok łabędzi krzykliwych, których duże koncentracje zauważalne są na polach w okolicach Kwakowa i Kruszyny. Skąd wzięli się owi przybysze i czego tutaj szukają?

PK "Dolina Słupi"/E. Ahmad

PK „Dolina Słupi”/E. Ahmad

Pracownicy parku wyjaśniają, że większość z ptaków zatrzymała się na trasie wędrówki na tradycyjne zimowiska położone w zachodniej Europie. Korzystając z łagodnej zimy oraz obfitości pożywienia próbują przezimować bliżej lęgowisk zlokalizowanych na północnym-wschodzie Eurazji. Na polach po skoszonej kukurydzy wyszukują ziarna tego zboża. Około zachodu słońca opuszczają żerowiska i udają się na noclegowiska, którymi, w tym przypadku, są zbiorniki wodne.

Łabędzia krzykliwego od znanego każdemu łabędzia niemego łatwo jest rozróżnić po żółto zabarwionym dziobie z czarną końcówką (niemy posiada pomarańczowy kolor dzioba z czarnym guzem na czole). W nawiązaniu do nazwy charakteryzują się znaczną hałaśliwością. Ptaki te można usłyszeć już z daleka, często także gdy przelatują nad nami.

PK "Dolina Słupi"/E. Ahmad

PK „Dolina Słupi”/E. Ahmad

Udostępnij.