Tym razem dzwonki alarmowe w bazie lotnictwa Marynarki Wojennej nie oznaczały wezwania do lotu ratunkowego. Śmigłowiec Mi-14PŁ wystartował z Darłowa, żeby zrzucić bomby głębinowe i zniszczyć nieprzyjacielskie łodzie podwodne, które miały znajdować się w rejonie Ustki. Ćwiczenia zakończyły się powodzeniem.
Fot. Marynarka Wojenna

Fot. Marynarka Wojenna

Trening z niszczenia celów podwodnych realizowano na poligonie morskim w rejonie Ustki. Na początek lotów z realnym użyciem uzbrojenia hipotetyczna pozycja okrętu podwodnego została oznaczona przy pomocy lotniczych pław sygnalizacyjnych. Następnie załoga śmigłowca przystąpiła do wypracowania parametrów wykonania ataku z użyciem bomb głębinowych.

Mi-14PŁ to specjalistyczne śmigłowce morskie wyposażone w systemy wykrywania i śledzenia idących w zanurzeniu okrętów podwodnych: stację hydroakustyczną, detektor anomalii magnetycznych oraz wyrzucane pławy radiohydroakustyczne. W trakcie ponad 30-letniej ich eksploatacji systemy te zostały poddane gruntownej modernizacji. Obecnie maszyny te mogą być również uzbrojone w nowoczesną torpedę MU-90 Impact. W skład załogi Mi-14PŁ wchodzą cztery osoby: dwóch pilotów, technik pokładowy oraz dowodzący misją oficer taktyczny, który jednocześnie odpowiada za obsługę systemów poszukiwawczo-uderzeniowych.

Brygada Lotnictwa Marynarki Wojennej posiada na wyposażeniu 8 śmigłowców Mi-14PŁ, wszystkie stacjonują na lotnisku 44. Bazy Lotnictwa Morskiego w Darłowie. Z powodu wyczerpania resursu w sierpniu 2014 i kwietniu 2015 zakończono eksploatację dwóch tego typu maszyn. Resurs kolejnych dwóch upływa w tym roku.

Do prowadzenia działań zwalczania okrętów podwodnych przystosowane są także 4 śmigłowce SH-2G z 43. Bazy Lotnictwa Morskiego w Gdyni Babich Dołach oraz samolot patrolowy Bryza Bis z 44. Bazy Lotnictwa Morskiego w Siemirowicach.

Udostępnij.