Przewozy Regionalne – główny przewoźnik  w ruchu regionalnym na Pomorzu, wymienia tabor. Niestety, nie zawsze na lepszy za to zawsze z problemami: nadal trudno „upolować” Tygrysa, za to jedne nieudane szynobusy mają zastąpić inne – równie niewygodne konstrukcje.

Fot. wikipedia

Fot. wikipedia

TYGRYS TRAFIŁ NA BYKA

Na linię z Poznania przez Piłę i Szczecinek trafić miały zmodernizowane  jednostki EN57AL, ze względu na pomarańczową stylistykę zwane Tygrysami. W porównaniu ze znanymi wszystkim podróżującym starymi jednostkami EN57 oferują one wyższy komfort jazdy – są cieplejsze, lepiej wyciszone, wyposażone w klimatyzację i nowe, szczelne okna.  Czyste i pachnące jednostki jednak nie pojeździły zbyt długo –mówiąc krótko „Tygrysy” miały pecha:

Jednostki wyjątkowo często ulegały nieoczekiwanych zdarzeniom. Właśnie na linii do Piły doszło np. do zderzenia pociągu z bykiem. Innym razem pod pociąg wpadł jeleń – mówiła Justyna Grzesik, rzecznik prasowy Przewozów Regionalnych Poznań w rozmowie z lokalnym portalem Asta24.pl.

Przewoźnik chciał także skierować tabor na linie o wyższej prędkości, by wykorzystać jej parametry, jednak  – na szczęście dla pasażerów z Pomorza Środkowego – jest to utrudnione z uwagi na zapisy w programie z którego był sfinansowany remont 21 TYGRYSÓW. Na linii do Piły obowiązuje bowiem prędkość 70km/h, a Tygrysy rozpędzają się do 120km/h, jednak po naprawach mają one znów wrócić do obsługi połączeń z Poznania do Kołobrzegu, z którego na odcinku z Szczecinka do Poznania często korzystają słupszczanie. Na razie w styczniu na tej trasie pojawiały się incydentalnie:

Miałam okazję raz jechać tym zmodernizowanym pociągiem, wygląda dobrze, ma nowe fotele i wnętrza – jedno czego mu  brakuje to gniazdek elektrycznych do połączenia laptopa czy naładowania komórki – komentuje dla portalu Gryf24.pl Anna Podsiadło studiująca w Poznaniu mieszkanka Pomorza Środkowego. – Jednak stary czy nowy pociąg jedzie do Poznania tak samo – bardzo długo.

Za trzy lata ma zakończyć się planowana przez PKP PLK  i finansowana z wielkopolskiego RPO modernizacja linii nr 354 Poznań – Piła, która umożliwi wykorzystanie możliwości Tygrysów na tej relacji.

Fot. wikipedia

Fot. wikipedia

Stare szynobusy zastąpią (ciut) nowsze

Również na torach bez „drutu” czekają nas zmiany – Oddział Pomorski Przewozów Regionalnych w Gdyni zapowiedział zakończenie eksploatacji używanych na linii ze Słupska do Szczecinka  zbudowanych w ZNTK Poznań prototypowych autobusów szynowych SA101 i SA102.  Pojazdy te, konstruowane w latach 80tych były jak na tamte czasy nowoczesne, obecnie jednak znacznie odstają od standardów wygodnego podróżowania. PKP planowało zakup kilkuset takich pojazdów, z których ostatecznie powstało 6, które po tułaczce po całej Polsce ostatecznie trafiły na Pomorze gdzie dożywają  swoich dni od kilku lat kursując po lokalnych liniach województwa pomorskiego (Słupsk – Szczecinek, Chojnice – Tczew, Chojnice – Kościerzyna i Chojnice – Szczecinek). Nie są lubiane przez podróżnych z uwagi na dość znaczny hałas, słabą amortyzację, nieszczelne okna , niewydolne ogrzewanie, upał latem a chłód zimą. Całość dopełniają niewygodne fotele. Na szczęście w najbliższych tygodniach jest szansa na zamianę tego stanu rzeczy.

DSC_0283A

Tygrys. Fot. Gryf24.pl

Jak poinformował branżowy portal RynekKolejowy.pl w tym roku wycofane będą z eksploatacji wszystkie szynobusy serii SA 101(dwuczłonowe)  i jeden SA 102 (trzyczłonowy).

W miejsce wycofanego taboru skierowane zostaną dwa pojazdy serii SA133 oraz dwa pojazdy serii SA109 – napisał do redakcji „Rynku Kolejowego” Jan Derdowski, rzecznik prasowy w pomorskim oddziale PR.

W lutym na słupskich torach mają pojawić się znacznie wygodniejsze pojazdy PESA SA 133 które wrócą z przeglądów. Jak pisze Rynek Kolejowy, w tym roku Przewozy Regionalne rozpiszą także przetarg na zakup 3 nowych spalinowych zespołów trakcyjnych. Jest szansa że trafią  na Pomorze.

Istnieje jednak obawa że szynobusy z Poznania zastąpią niewiele młodsze i niestety nieudane konstrukcje z nieistniejącej już fabryki KOLZAM. Pojazdy serii SA 109 to małe, lekkie dwuczłonowe autobusy szynowe – niestety bardzo awaryjne i dość niewygodne. Wygląda na to że słupskie tory stają się miejscem gdzie przekazuje się zużyty tabor który gdzie indziej się nie sprawdził na „dobicie”. Szkoda, że odbywa się to kosztem pasażerów.

DSC_0289 (1)

Tygrys w środku.

 

 

Udostępnij.