1 listopada Członkowie słupskiego Towarzystwa Odkrywców upamiętnili bezimiennych, zamordowanych w Słupsku przez komunistyczną bezpiekę zaraz po drugiej wojnie światowej.

Fot. Youtube.pl/Pomorski Wechikuł Czasu

Fot. Youtube.pl/Pomorski Wehikuł Czasu

W 1997 roku na podwórku przy siedzibie Aeroklubu Słupskiego przy ul. Kilińskiego w Słupsku natrafiono na szczątki kilkunastu osób najprawdopodobniej zamordowanych przez radzieckie NKWD i polski Urząd Bezpieczeństwa. Rok później zostały wydobyte. Katownia ta mieściła się po drugiej stronie ulicy – w gmachu byłego liceum społecznego przy ul. Kilińskiego. Na tablicy pamiątkowej znajdującej się na ścianie budynku widnieje napis: „Pamięci patriotów polskich, ofiar stalinowskiego terroru katowanych i zamordowanych w tym budynku w latach 1945-1956 przez oprawców z UB”

Niestety, nigdy nie przeprowadzono dokładnych badań odnalezionych szczątków. Na miejscu, gdzie je znaleziono, nie ma też żadnego śladu w postaci tablicy pamiątkowej czy krzyża, który wskazywałby na istnienie miejsca pochówku. Jedynie członkowie słupskiego Towarzystwa Odkrywców każdego roku 1 listopada przychodzą w to miejsce i zapalają znicze.

Udostępnij.