Najmniej na administrację samorządową płaci mieszkaniec Lęborka, co pewnie niektórych zdziwi później jest miasto Słupsk. Najwięcej za to utrzymanie urzędników kosztuje mieszkańca Łeby prawie czterokrotnie więcej niż sąsiadującego z nią Lęborka. Dużo więcej od średniej płacą też mieszkańcy gminy wiejskiej w Darłowie, gminy Studzienice czy gminy Smołdzino.

fot. M.Wirkus

Mieszkańcy Łeby płacą słono za swoich urzędników / fot. M.Wirkus

Magazyn samorządowy „Wspólnota” przygotował raport wydatków na administrację w 2014 roku w przeliczeniu na jednego mieszkańca. Najwyższe wydatki na urząd można zaobserwować w gminach najbogatszych. Rozrzutność? A może raczej efekt nacisku na sprawną obsługę mieszkańców i skuteczność pozyskiwania środków unijnych.

Ranking wydatków na administrację - na jednego mieszkańca / opracowanie własne, ranking "Wspólnota"

Ranking wydatków na administrację – na jednego mieszkańca / opracowanie własne, ranking „Wspólnota”

Najwięcej administracja samorządowa kosztuje w Łebie prawie 900 złotych na jednego mieszkańca tego kurortu. Dużo też w gminie wiejskiej Darłowo, Studzienicach, Smołdzinie, gminie wiejskiej Ustka – więcej niż w bogatym Sopocie który jest najdroższym w miastach na prawie powiatu. Najmniej urzędnicy biją po kieszeni mieszkańców Lęborka, ciut więcej w Słupsku.

Słupsk w rankingu miast na prawie powiatu zajął 11 miejsce – wydatki 253 złote na jednego mieszkańca. Mimo że to zaskakująco oszczędnie – przy tym jakie to miasto ma problemy można jeszcze ciut zaoszczędzić. Wzorem może tu być miasto Toruń, którego mieszkańcy wydają na administrację tylko 212 złotych na głowę.

To wydatki na administrację samorządową najbliższą ciału. Ale jeszcze mamy przecież wydatki na urzędników wojewódzkich. Te też musimy dodać to tego wyliczenia. Pomorskie radzi sobie lepiej 29 złotych na 1 mieszkańca, niż zachodniopomorskie gdzie to już jest 44 złote na 1 mieszkańca.

Jeżeli mieszkamy w gminach to jeszcze trzeba dodać wydatki na urzędników powiatowych. Najwięcej kosztują nas w powiecie sławieńskim 113 złotych na 1 osobę, w lęborskim 103 złote, w bytowskim 95, najmniej w powiecie słupskim.

Tak patrząc na ten ranking Słupsk jest miastem najbardziej oszczędnym 253 zł urzędnicy miejscy + 29 zł urzędnicy województwa pomorskiego – daje to 282 złote. W tanim Lęborku do 236 złotych trzeba dodać 103 złote za urzędników powiatowych i 29 za urzędników wojewódzkich – co już daje 368 złotych na jednego mieszkańca. Jak widać powiaty nas kosztują i to sporo, a do końca więc nie wiadomo czy są nam potrzebni.

Dochody samorządów poszły w górę i niemal natychmiast wzrosła wielkość zatrudnienia i wydatków na urzędników. Samorządom co i rusz przekazuje się nowe zadania (albo doregulowuje już wykonywane), co pociąga za sobą konieczność rozbudowy obsługi administracyjnej.

 – Oczywiście czystym populizmem jest twierdzenie, że wystarczy zaoszczędzić na administracji, żeby znaleźć pieniądze na zaspokojenie innych, pilnych potrzeb społeczności lokalnych. Nie zmienia to faktu, że w niektórych miejscach silniejsze samoograniczenie aparatu biurokratycznego miałoby sens. – pisze współautor raportu prof.  Paweł Swianiewicz

Przy obliczaniu rankingu pod uwagę zostały wzięte wszystkie wydatki bieżące w dziale klasyfikacji budżetowej „administracja publiczna”, z wyjątkiem wydatków na remonty bieżące. Wydatki remontowe mają charakter incydentalny i zaburzają wartość wskaźnika, który ma obrazować drogość (lub taniość) urzędów.

Pełny ranking dostępny jest tutaj.

 

 

 

pomorskie 29,21

zachodniopomorskie 44,36

 

sławieński zachodniopomorskie 113,69

lęborski pomorskie 103,78

bytowski pomorskie 95,23

słupski pomorskie 93,03

 

Udostępnij.