Z takim pytaniem zmierzyć musieli się uczestnicy czwartkowej debaty oksfordzkiej, wpisującej się w program obchodów 71. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego.

DSC_0110

Debata w Miejskiej Bibliotece Publicznej / fot. K. Przygoda

Heroizm powstańców w trakcie wydarzeń z 1944 roku nie podlega najmniejszej dyskusji. Otwarte wystąpienie zbrojne przeciwko okupującym Warszawę wojskom niemieckim z góry skazane było na porażkę, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że zmierzająca na zachód Armia Czerwona nie zamierzała ingerować i wstrzymała swoją ofensywę, odmawiając powstańcom militarnego wsparcia. Stalin doskonale zdawał sobie sprawę z faktu, że Polskie Państwo Podziemne otwarcie sprzeciwia się postępującemu procesowi sowietyzacji kraju. Po 63 dniach powstanie zostało zdławione, przynosząc kolosalne straty zarówno wśród polskich wojsk, jak i ludności cywilnej. Do dnia dzisiejszego zasadność zbrojnego zrywu przeciw potężniejszemu okupantowi poddawana jest dyskusji przez historyków. Czy współczesne społeczeństwo byłoby gotowe wziąć udział w powstaniu?

W czwartkowe popołudnie w czytelni Miejskiej Biblioteki Publicznej zorganizowano debatę, w trakcie której uczestnicy zmierzyć musieli się z postawionym przed momentem pytaniem. Wymiana argumentów „za” i „przeciw” przebiegała w spokojnej atmosferze. W ostatecznym rozrachunku bardziej przekonujący byli zwolennicy opcji patriotycznej, którzy byliby w stanie chwycić za broń i stawić czoło okupantowi.

 

 

Udostępnij.