Samica borsuka ukradła turystom wypoczywającym na plaży w Rewalu siedem piw Desperados, odgryzła kapsle i wszystko wypiła. Pijaną borsuczycę zatrzymali strażnicy miejscy. Przeżyła, trafiła pod opiekę fundacji Dzika Ostoja.

fot: www.facebook.com/dzikaostoja
Piwa wypiła na miejscu i… padła. Strażnicy znaleźli wokół niej siedem pustych butelek po piwach Desperados z odgryzionymi kapslami. Na widok strażników borsuczyca nie była w stanie zareagować. Funkcjonariusze powiadomili o pijanej borsuczycy pracowników fundacji Dzika Ostoja, którzy wzięli ją pod opiekę. Pijanego borsuka nazwali Wandzia.
AKTUALIZACJA 30 lipca godz. 10.36: W nocy ze środy na czwartek borsuczyca niestety zdechła.