Rząd chce skonsolidować rynek energetyczny. Jednym z pomysłów jest przejęcie firmy Energa przez Polską Grupę Energetyczną. Takiemu pomysłowi sprzeciwiają się jednak marszałek województwa pomorskiego i prezydenci Gdańska, Gdyni i Sopotu. Obawiają się o miejsca pracy, stracone podatki i stracone fundusze na działania społeczne. Napisali w tej sprawie list do premier Ewy Kopacz.

fot. Energa

fot. Energa

Szczególną rolę odgrywa na Pomorzu odgrywa sektor paliwowo-energetyczny, gdzie czołowym podmiotem jest Gdańska Energa. Firma ta jest centrum rozwoju innowacyjnej energetyki i jednocześnie kołem zamachowym dla sektora nowoczesnych firm energetycznych – przeczytamy w liście samorządowców.

Samorządowcy boją się że Gdańsk straci siedzibę tej firmy, co wiązała by się ze straconymi podatkami, ale także całkiem możliwe że miało by też duży wpływ na działania społeczne tej firmy. Energa wspiera bowiem wyższe uczelnie, jest mecenatem kultury i sportu. Wspiera rozwój dzieci i młodzieży. Tylko w Słupsku wspiera klub koszykówki, a także zespół cheerleaders.

W liście są też obawy dotyczące braku konkurencyjności firm energetycznych co będzie się wiązało z pogorszeniem jakości usług i wzrostem cen za energię elektryczną.

Udostępnij.