Radni mówią NIE dla inwestycji "Tigera" / fot. M.Wirkus

Radni mówią NIE dla inwestycji „Tigera” / fot. M.Wirkus

Radni Miejscy ze Słupska na ostatniej sesji zablokowali zmianę miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego oznaczonego „Centrum-Południe-C”. Zmiana ta miała doprowadzić do możliwości rozbudowy dawnego hotelu „Rowokół” na ul. Ogrodowej w Centrum Bokserskie firmowane nazwiskiem Dariusza Michalczewskiego.

Przypomnijmy że spółka Michalczewskiego – TIGER INVESTMENT sp. z o.o. jest właścicielem budynku przy ul. Ogrodowej po byłym hotelu Rowokół. Fundacja Równe Szanse założona przez “Tigera” razem z Klubem Bokserskim Czarni Słupsk chcą otworzyć Ośrodek Przygotowań Przedolimpijskich Sportów Walki. Fundacja Równe Szanse użycza na 20 lat od miasta salę treningową znajdującą się tuż przy budynku hotelu. Projekt utworzenia ośrodka przewiduje generalny remont oraz rozbudowę istniejących budynków. Całość ma powstać za niskooprocentowany kredyt z unijnego programu finansującego JESSICA.

Inwestor czyli fundacja Dariusza Michalczewskiego przygotowała już projekt remontu i rozbudowy dawnego hotelu Rowokół. Projekt ten jednak wykracza poza dotychczasowe ustalenia Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego „Centrum-Południe-C”. Żeby można było wykonać ten projekt trzeba zmienić obowiązujący miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego.

Główne zmiany dotyczą działek na których wybudowany jest budynek dawnego hotelu Rowokół oraz sąsiadujących. Założenia nowego planu w tym miejscu są taki że wielkość zabudowy do maksymalnie 90%  w stosunku do powierzchni działki budowlanej, powierzchnia biologicznie czynna minimalnie 5% w stosunku do powierzchni działki budowlanej, wysokości projektowanej zabudowy ustala się dla terenu do 4 kondygnacji nadziemnych i do 15 m od strony ulicy Ogrodowej i nie więcej niż 5 kondygnacji nadziemnych i do 17m w pozostałej części terenu. Zabudowa na granicy z działką budowlaną dopuszcza się sytuowanie budynku w odległości nie mniej niż 1,5m od granicy działki lub bezpośrednio przy granicy z działką budowlaną w granicach terenu.

Dyrektor Biura Urbanistycznego Miasta Słupska Andrzej Poźniak przekonywał i bronił zmianę  „Działka jest mała i nie ma innego sposobu, żeby się w tym miejscu rozwinąć stosując dotychczasowy plan zagospodarowania. Będzie to okazja na ożywienie tego terenu, który jest bardzo zaniedbany w tej chwili. Trzeba umożliwić maksymalnie wszystko aby dana inwestycja„.

W trwającej dyskusji głos zabrała Beata Chrzanowska – radna PO – „To nie może być standardem i obyczajem że ktoś ma projekt a my do niego przyjmujemy plan”.

Robert Kujawski – radny PiS – „Robimy plan korzystny dla Dariusza Michalczewskiego po to żeby wartość działki wzrosła. Po to żeby Dariusz Michalczewski mógł te tereny korzystnie sprzedać, bo już raz to próbował zrobić. Na tym terenie jest zabudowa poniemiecka, dwupiętrowa, a mogą wyrosnąć wieżowce.”

Krzysztof Kido – radny niezależny – „Zastanawiam się kto jest architektem u Dariusza Michalczewskiego i zaczyna projekt wbrew zapisom miejscowemu planu zagospodarowania przestrzennego. Zmiana tego planu to decyzja najbardziej korupcjogenna. Świadomie nie możemy podjąć tej decyzji.”

Janusz Minda wiceprezes Słupskiego Klubu Bokserskiego Czarni organizuje specjalną konferencję prasową na którą zaprosił radnych tych co byli przeciw i tych co się wstrzymali – „Chciałbym zaprosić na konferencję radnych, którzy nie zgodzili się na przekształcenie terenu działki, której właścicielem jest Michalczewski. Tym samym zablokowana została inwestycja, która przyniosłaby miastu ogromne korzyści. Proponuję radnym, żeby podczas publicznej dyskusji wyjaśnili – w czym ich zdaniem tkwi szwindel? Zapraszam również tych, radnych, którzy wstrzymali się od głosu oraz posła Zbigniewa Konwińskiego.” – trochę szkoda że takie dyskusje są u nas zawsze po a nie przed.

Nasz komentarz: Szkoda że radni myśląc o tym jak bardzo chcą być praworządni – nie myślą że można by uatrakcyjnić ten fragment centrum Słupska. Od ratusza to ledwie kilka kroków, a sama ulica Ogrodowa wygląda jak dalekie zaniedbane przedmieścia. Może warto dać szansę komuś, kto by chciał zrobić coś z tym miejscem – może jednak nie będzie tu jak myślą radni korupcji, chęci wzbogacenia się czy złych intencji. Miasto powinno się rozwijać a ścisłe centrum miasta powinno przyciągać także tych, którzy próbują zrobić coś więcej niż liczenie na zyski. Warto by się też przejść po mieście żeby zobaczyć że czterokondygnacyjne „wieżowce” na ul. Ogrodowej już są – zarówno te poniemieckie jak i nowo wybudowane kamienice. I faktycznie tak będzie – jeżeli nie damy szansy – że „Tiger” z pomysłu Centrum Bokserskiego się wycofa.

Udostępnij.