fot. Kanał 6

fot. Kanał 6

Nie pozostawili decyzji w sprawie wyrażenia zgody na zamianę nieruchomości położonych w Słupsku w rejonie ul. Grunwaldzkiej nowej radzie i nowemu prezydentowi, choć kilku radnych miało taki zamiar. Większością głosów rajcy zgodzili się na zamianę kilku działek, aby tym samym nie doszło do rozebrania dróg przez Malka.

Ponadgodzinna debata dotycząca podjęcia decyzji w sprawie zamiany nieruchomości należących do usteckiego biznesmena oraz do miasta podzieliła radnych. Ośmiu z nich optowało za tym, aby do zamiany doszło, pozostali albo się wstrzymali od głosu, albo chcieli pozostawić podjęcie tej decyzji nowej władzy urzędu.

Projekt uchwały dotyczy zamiany nieruchomości pomiędzy miastem a dwiema spółkami, które należą do tego samego właściciela. Zamiana nieruchomości – objaśniła radnym Zofia Zajączkowska-Orlikowska, dyrektor Wydziału Gospodarki Nieruchomościami UM w Słupsku – polega na zbyciu i nabyciu nieruchomości.

Miasto zadecydowało, że zamieni pięć działek należących do Jerzego Malka z dwiema działkami, którymi dysponuje miasto. Zamiana terenów graniczących z ulicą Grunwaldzką ma na celu – informuje Zofia Zajączkowska-Orlikowska – skomunikowanie inwestycji z drogą publiczną. Tadeusz Bobrowski od początku debaty wnioskował o odrzucenie uchwały w całości. Zaznaczał, że 30 listopada bieżącego roku poznamy nazwisko nowego prezydenta miasta; przy tym nie będzie to – zdaniem radnego – Maciej Kobyliński. Słupszczanie poznają również skład nowo wybranej Rady Miejskiej. „Zostanie wtedy jeszcze 31 dni do podjęcia decyzji i negocjacji, co zrobić z zamianą działek” ‒ przekonywał Tadeusz Bobrowski.

Nie zgodził się z tym między innymi radny Krzysztof Kido, który głośno mówił o zaakceptowaniu uchwały. W jego opinii sytuacja związana z prowadzeniem miejskiej inwestycji, jaką jest park wodny, przedstawia się dramatycznie: „Działki niezamienione, realizacja inwestycji przez wszystkich oceniana bardzo źle, budowa parkingów i dróg na terenach, które nie są naszą własnością, tylko w oparciu o umowę. Wydaje się, że kłopotom nie będzie końca. Mimo bardzo negatywnej oceny całego procesu inwestycyjnego jestem za tym, aby dokonać zamiany tych działek i przyspieszyć proces kończenia budowy” ‒ zaprezentował swoje stanowisko radny niezależny K. Kido.

Andrzej Kaczmarczyk zacytował z kolei wypowiedź Jerzego Malka podczas wystąpienia biznesmena na jednej z sesji rady miejskiej. Malek miał się wyrazić, że takich ugorów w mieście, które do „czegoś tam” mu się przydadzą, jest więcej, toteż propozycja zamiany nieruchomości przedstawiona przez miasto nie stanowi dla niego perły w koronie, by miał o nią nadzwyczajnie zabiegać. Jeśli jednak radni chcą się o nie bić, mogą – jemu jest to obojętne. Przedsiębiorca miał również dodać, że „jeśli radni myślą, że mają tam jakiś wielki majątek, a on na tym zrobi jakiś cholerny majątek, to niech trzymają to jeszcze przez kolejne 20 lat” ‒ dokończył cytat wiceprezydent miasta.

Rajcy z rozbawieniem, choć zdegustowani, przyjęli wystąpienie Kaczmarczyka, w którym Malek przedstawiony został jako ekspert. Pomimo długiej debaty, wielu pytań i postulatów radni zgodzili się, aby do zamiany działek jednak doszło.

źródło: Kanał 6

Udostępnij.