fot. K.Tomasik

Łukasz „Strzelba” Strzelecki / fot. K.Tomasik

Tatuaż staje się ostatnio bardzo modny. Dawno już wyszedł z podziemia, przestał kojarzyć się ze środowiskiem przestępczym. Kusi na nadgarstkach celebrytów, zaczepia się na kostkach polityków. Pasuje do wieczorowych sukienek i podwiniętych rękawów eleganckich koszul. Dla jednych jest ważnym symbolem, bardzo osobistym i mówiącym coś o tym, kto go nosi, dla innych jest ozdobą, której mogą żałować po kilku sezonach.

Czy to uzależnia? Między moim pierwszym tatuażem a drugim minęło ponad 10 lat, między drugim a kolejnym tylko rok. Czy to oznacza że wpadłam? Zobaczymy …

O pasji, sposobie na życie i godnej następczyni rozmawiałam z Łukaszem „Strzelbą” Strzeleckim.

Od jakiegoś czasu prowadzisz własne studio. Jak wyglądały początki w tym zawodzie?

[quote]Własne studio otworzyłem 5 lat temu. Początek był dość ciężki, ponieważ na rynku byli już lepsi ode mnie , obawiałem się słabego zainteresowania nowo otwartym miejscem.[/quote]

Skąd pomysł na robienie tego, co robisz? Czy wynika to z pasji, czy raczej był to przypadek?

[quote]Kiedyś, w dalekiej przeszłości, dużo rysowałem i powoli spodobały mi się też tatuaże. Od kiedy zacząłem mieć styczność z wytatuowanymi osobami, w zaciszu konstruowałem maszynkę domowej roboty ( samoróbkę), i to na sobie rozpocząłem przygodę z tatuażem. Do dziś zresztą posiadam ślady młodzieńczej głupoty, no ale od kogoś musiałem zacząć. Z czasem zainwestowałem w oryginalny sprzęt, poznałem kolegę, który przekazał mi wiedzę, jaką sam nabył pracując w niejednym miejscu, to z nim otworzyłem studio STRZELBA-MOLLY Tattoo…

… tak powstało studio. Dziś niestety, a raczej na szczęście, działam sam ponieważ kolega okazał się dupkiem zostawiając mnie ze wszystkim i uciekając jak mysz do Anglii.[/quote]

Czy tatuaż jest kwestią mody? Czy są określone motywy obowiązujące w danym sezonie?

[quote]Teraz tatuaż staje się powoli kwestią mody, chociaż wcześniej nie był u nas aż tak popularny. Starszym osób (nie wszystkich oczywiście) zawsze będzie jednak kojarzył się z marginesem społecznym i kryminalistami, ponieważ za ich czasów nie było profesjonalnych salonów tattoo a tatuaże wykonywało się w więzieniach lub w wojsku. Myślę, że motywy zmieniają się z sezonu na sezon. W ubiegłym roku przeważały motylki i ptaszki, a w tym sezonie modne są napisy i piórka.[/quote]

Najdziwniejszy wzór?

[quote]Może nie najdziwniejsze, ale dość zabawne to: Ciasteczkowy Potwór czy rozczochrany kot. Takie motywy po prostu wywołują uśmiech.[/quote]

Odmówiłeś kiedyś wykonania jakiegoś tatuażu? Czy bywają „trudni” klienci? Czy zdarza się, że to Ty doradzasz komuś wzór tatuażu, czy raczej każdy przychodzi do studia z gotowym pomysłem?

[quote]Tak odmówiłem wykonania swastyki na czole i napisu WAMPIR (również na czole). Napis skojarzył mi się z wampirem z Bytowa a swastyka, wiadomo z czym. Trudni klienci bywają wtedy, kiedy decydując się na tatuaż w „bolącym” miejscu przeceniają swoją wytrzymałość i w trakcie okazuje się, że nie wytrzymują bólu. Wtedy najczęściej zaczynają się „przeboje”, więc albo rozkładamy wykonanie tatuażu na kilka sesji, albo zaczyna się walka z bólem u klienta. Tak ogólnie to jednak nie ma trudnych klientów, są bardzo niezdecydowani, może tak.

Rzadko doradzam, ponieważ klienci przychodzą z gotowymi już wzorami i nie dają się przekonać do ich zmiany. Bywają jednak sytuacje, kiedy doradzam, by tatuaż troszkę przerobić, dorobić coś, bądź zmienić miejsce jego wykonania, dla dobra końcowego efektu. Bywa, że klienci liczą na doradztwo, ale są też tacy, co za Chiny nie dadzą się przekonać, wtedy robię tak jak oni chcą, ponieważ „klient nasz pan”.[/quote]

Czy masz jakieś ulubione wzory? Skąd czerpiesz inspirację? Jest jakiś mistrz?

[quote]Nie mam jakiegoś specjalnie upatrzonego ulubionego tatuażysty, choć nie ukrywam, że podpatruję takich artystów jak ANABI, czy JUN CHA. Mają niesamowity styl. Domyślam się, że nie dorastam im do pięt, jednak nie zmienia to faktu, że autorskie prace wykonuję z dumą i poświęcam im dużo pracy.[/quote]

Najdziwniejsze reakcje klientów w trakcie tatuowania? Czy ktoś kiedyś zrezygnował w trakcie?

[quote]Najdziwniejsza reakcja: do studia wszedł klient postury kulturysty, chciał, bym wykonał mu na ramieniu wzór lwa, po trzykrotnym odbiciu i zmianie wzoru na coraz to większy – zaczęliśmy. (śmiech) Kiedy zrobiłem kreskę długości 1cm klient odskoczył jak porażony prądem, wytrzeszczył oczy i spytał czy to będzie tak bolało? Ja na to, że tak, bo to przecież prawdziwy tatuaż, a nie wzór z henny. Klient krzyknął z oburzeniem, że to skandal, żeby tak bolało wykonanie tatuażu i wyszedł. Uśmiałem się nie lada z tego człowieka, bo facet wielki jak dąb, a ukłucia się wystraszył i uciekł.[/quote]

Czy dobry tatuażysta, prócz doświadczenia, powinien Twoim zdaniem posiadać też talent? Czy bez artystycznej smykałki można dobrze wykonywać ten zawód?

[quote]Każdy tatuażysta powinien ćwiczyć, stale rysować, bez ćwiczenia ręki zobaczyć potem będziemy mogli dość marne prace takiego artysty. Bez wiedzy, doświadczenia i ciężkiej pracy tatuaż nie będzie miał duszy. W tym fachu ważne jest, by wiedzieć jak i gdzie położyć cień, czy jak wykonać, na życzenie klienta, tatuaż w 3D. Niestety szaraczek bez wiedzy i doświadczenia temu nie podoła jedynie zmarnuje dobry i czysty kawałek skóry.[/quote]

Które miejsce najczęściej tatuują kobiety? Jakie wzory wybierają?

[quote]Kobiety najczęściej wykonują napisy, bądź wzory na żebrach. Ten sezon jest modny na żebra i uda u kobiet.[/quote]

Czy tatuaż jest tylko dla osób młodych? Często sama słyszę, że będę głupio wyglądać jako wytatuowana 80-letnia kobieta.

[quote]Tatuaż nie jest przeznaczony jedynie dla osób młodych, sam miałem przyjemność tatuować starsze osoby. Ta najstarsza miała 52lata, wykonałem jej na ramieniu wzór kwiatów, wyszła zadowolona i szczęśliwa, żałowała jedynie, że tak późno się na to zdecydowała, bo sam pomysł chodził za nią od wielu, wielu lat. Co do tego, czy będziesz głupio wyglądała z tatuażem na starość, to ja mam odmienne zdanie. Będę zajebistym dziadkiem z tatuażami. A tak na marginesie, to czy mamy pewność ze za chwilę nie potrąci nas samochód na pasach? Nigdy nic nie wiadomo, jestem zdania żeby żyć chwilą i tym, co serce podpowiada, a jak już dożyję tej 80-ki, to wtedy będę nad tym myślał. Teraz jestem za młody na takie przyszłościowe myślenie.[/quote]

Najczęstsze pytania osób, które robią to pierwszy raz? Krzyczą, panikują, mdleją, przeklinają?

[quote]Najczęstsze pytania to takie: czy boli? Czy wytrzymam? Czy nie ucieknę? Ogólnie – więcej jest stresu niż bólu, ponieważ gdy już zaczynamy robić tatuaż słyszę dość często: eeee myślałam (em), że to będzie bardziej bolało. Nie ukrywam, są przypadki omdleń, ale to tylko wynika z tego, że kumulujesz stres, a gdy uświadamiasz sobie, że jednak nie jest tak źle stres z ciebie schodzi i możesz zemdleć.[/quote]

Czy są motywy, które nigdy nie wyjdą z mody, czy to raczej powinna być kwestia indywidualna. Tatuaż dla osoby, która go nosi powinien mieć przecież osobiste przesłanie?

[quote]Wzory, które nie wyjdą z mody to smoki, ryby coi, feniksy ponieważ mają one swoje znaczenie. Oczywiście, że tatuaż powinien symbolizować coś dla osoby, która go będzie nosiła. Przykładowo – ojcowie tatuują sobie imiona dzieci, wplatając w to jakiś motyw kwiatowy, taki tatuaż ma przesłanie. Jest też wiele osób, które ściągają z internetu wzór, przychodzą i chcą go po prostu mieć. Nie ingeruję w to, widzę, że jakakolwiek sugestia wiąże się z niezadowoleniem klienta, więc pozostajemy przy pierwowzorze i taki klient jest zadowolony.[/quote]

Słyszałam, że będziesz miał godną następczynię, która już od jakiegoś czasu ćwiczy na skórce od banana.

[quote]Co do mojej następczyni – mowa tu o mojej kochanej córce Oliwii, która wspiera mnie w tym co robię, często towarzyszy mi w trakcie tatuowania, podpytuje jak to się robi a jak tamto, jak ustawia się maszynkę do konturu, jak do cieniowania. Cieszę się z tego ogromnie i jestem szczęśliwy, ale jeśli będzie chciała w przyszłości robić coś innego, bo to jej się po prostu odwidzi, to nie będę w jej wybory ingerował. Dopóki jednak ma zapał do tatuowania będę jej w tym pomagał. Na dzień dzisiejszy wytatuowała już wiele bananów, pomarańczy czy grejpfrutów, więc jestem z niej jako tata dumny.

Dziękuję za rozmowę, miłe towarzystwo i życzę szybkiego i delikatnego gojenia się tatuażu, który na Tobie wykonałem.[/quote]

To ja dziękuję, z pewnością do Ciebie wrócę

Kotka na Szpilkach

Udostępnij.