S_podpalenie_na_eksport.Still006
fot. Kanał 6

Słupska Prokuratura Rejonowa nie prowadzi już śledztwa w sprawie podpalenia samochodów Aleksandra Jacka, szefa Stowarzyszenia Nasz Słupsk. Prokuratura Apelacyjna przekazała sprawę prokuratorom w Gdańsku. Zmiana ta ma zapobiec podejrzewaniu tego słupskiego organu ścigania o stronniczość.

Śledztwa w głośnej sprawie podpalenia samochodów Aleksandrowi Jackowi Prokuratura Apelacyjna w Gdańsku zabrała Prokuraturze Rejonowej w Słupsku z końcem maja. Prokuratorzy z Gdańska zaznaczają jednocześnie, że nie mają nic do zarzucenia swoim kolegom ze Słupska. Prokurator apelacyjny po rozpoznaniu wniosku mecenas Anny Boguckiej-Skowrońskiej choć zdecydował o przekazaniu sprawy Prokuraturze Okręgowej w Gdańsku, to podkreślił przy tym, że nie ma absolutnie żadnych zastrzeżeń do pracy słupskich prokuratorów.

„Przekazanie tej sprawy nastąpiło w celu uniknięcia kolejnych ewentualnych zarzutów o brak obiektywizmu kierowanych wobec prokuratorów okręgu słupskiego. Samo przekazanie nie jest jednoznaczne z tym, że prokuratura w Gdańsku będzie prowadzić tę sprawę” ‒ poinformował Mariusz Marciniak, rzecznik Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku.

O przekazanie sprawy poza okręg słupski zabiegała przedstawicielka prawna Aleksandra Jacka. Jej zdaniem słupska prokuratura nie robiła nic, żeby sprawę wyjaśnić. Anna Bogucka-Skowrońska przypomniała, że już w kwietniu wnosiła o zmianę prokuratury prowadzącej czynności w sprawie podpalenia samochodów słupskiego biznesmena. Obecna decyzja gdańskiego prokuratora apelacyjnego została wywołana skargą, którą mecenas Bogucka-Skowrońska skierowała do prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta.

„Myślę, że to dobra decyzja, ponieważ nie ustalibyśmy w walce o przeniesienie sprawy z naszej prokuratury. Tu niestety ciążą układy wszystkim doskonale znane, które mogą wpływać na przejrzystość tego postępowania, jak również czystość” ‒ podkreśliła mecenas. Przyznała także, że ma zastrzeżenia do prokuratury apelacyjnej, zwłaszcza że pracują w niej prokuratorzy ze Słupska. Sama przedstawicielka prawna Aleksandra Jacka chciałaby, aby sprawę prowadziły organy w żaden sposób niezwiązane ani ze Słupskiem, ani z tutejszą prokuraturą, by nie można było nikomu zarzucić, że działa solidarnościowo na rzecz zachowania tzw. dobrego imienia prokuratury.

W najbliższych dniach Prokuratura Okręgowa w Gdańsku, której przekazano śledztwo, podejmie decyzję, czy sama będzie prowadziła dochodzenie, czy zleci je którejś z podległych sobie prokuratur rejonowych w okręgu gdańskim.

Zobacz też: http://gryf24.pl/2014/05/15/jacek-oskarza-prezydenta-wspolzlecenie-podpalenia-samochodow-video-zdjecia/

źródło: http://www.kanal6.pl/newsID=10562,stronaID=32,preview=2/

Udostępnij.