20140527_134532400 strażaków z północy Polski, w tym kilkunastu ze Słupska i Lęborka zostało przetransportowanych na tereny zagrożone podtopieniami w województwach dolnośląskim i opolskim. Mają pomagać w usuwaniu skutków powodzi i podtopień po burzach, które przechodzą na południu kraju. 

Strażacy z Pomorza mają wspomagać służby ratownicze w usuwaniu skutków wichur, powodzi i podtopień. W razie potrzeby w jednostkach w Słupsku i Lęborku są gotowi do wyjazdu kolejni strażacy.

Na południe Polski z Pomorza dodatkowo wysłano łącznie ponad 80 samochodów, kilkanaście łodzi i 160 pracowników Straży Granicznej. Będą oni rozlokowani w trzech bazach przez najbliższe dni.

Tymczasem tylko we wtorek i w nocy z wtorku na środę strażacy przeprowadzili w zagrożonym rejonie około 900 interwencji. Najbardziej ucierpiały powiaty: zielonogórski, krośnieński i wschowski. Strażacy m.in. wypompowywali wodę z piwnic i garaży, usuwali z dróg połamane konary i gałęzie.

Według prognoz, dziś także w województwie lubuskim mogą być burze. Wciąż grożą podtopienia oraz wezbranie wód w rzekach z przekroczeniem stanów ostrzegawczych. W Gubinie wzdłuż Nysy Łużyckiej strażacy ułożyli worki z piaskiem.

Udostępnij.