Oznaczenia Uwaga Samochód na drodze na Krępę

Oznaczenia Uwaga Samochód na drodze na Krępę

Na skrzyżowaniach drogi rowerowej z drogą powiatową na Krępę pojawiły się dawno obiecywane ostrzeżenia na miejscach niebezpiecznych. W ten sposób zostały oznaczone przecięcia popularnej drogi rowerowej z drogą na Krępę. Czy to wystarczy by zapobiec tragediom?

IMG_2969Przypomnijmy: na wyremontowanej kilka lat temu w ramach „schetynówek” ul. Arciszewskiego powstał pierwszy w Słupsku ciąg pieszo-rowerowy o nawierzchni asfaltowej. Nowa droga stałą się bardzo popularnym miejscem wypoczynku i rekreacji słupszczan – codziennie z ciągu pieszo rowerowym korzystają setki rolkarzy, rowerzystów, dzieci na rowekach i hulajnogach, młodzież na deskorolkach oraz biegacze i spacerowicze.

Szeroka, równa droga asfaltowa (takich nawierzchni od lat bezskutecznie domagają się słupscy rowerzyści na drogach rowerowych w centrum) biegnie koroną byłej linii kolejowej Słupsk – Dębnica –Budowo. Niestety, na ostatniej prostej przed obwodnicą droga rowerowa bez jakiegokolwiek uzasadnienia przechodzi ze strony lewej na prawą, po to by po kilkuset metrach wrócić na lewą stronę.

IMG_2968– Słupscy rowerzyści od początku, jeszcze na etapie prac projektowych protestowali przeciwko tej bzdurze – komentuje dla portalu Gryf24.pl Dawid Pękała ze Stowarzyszenia AKTYWNE POMORZE – członek zespołu ds. infrastruktury rowerowej – Niestety, okazało się że z powodu indolencji urzędników ówczesnego ZDM, którzy nie potrafili przeprowadzić procedury zamiany działek z lasami państwowymi, zdecydowano się poprowadzić drogę po stronie prawej tworząc dwa miejsca konfliktów – zupełnie niepotrzebne przejazdy pieszo-rowerowe.

Rzeczywiście, droga biegnąca od Słupska po lewej stronie nagle, w lesie, w warunkach ograniczonej widoczności zjeżdża z byłego torowiska i przechodzi na drugą stronę.

Na tragedię nie trzeba było długo czekać – wkrótce doszło w tym miejscu do serii wypadków i kolizji z udziałem pieszych i rowerzystów (z najbardziej znanym z udziałem nastolatki która zapadła w śpiączkę na skutek zderzenia z pędzącym autem). Dodatkowo sytuację komplikuje fakt, ze od początku nie działają lampy solarne które miały doświetlać miejsca kolizji.

Słupscy rowerzyści od początku wnioskowali o ograniczenie prędkości i wprowadzenie zabezpieczeń, pojawiły się pomysły progów zwalniających, żółtych świateł ostrzegawczych, doświetlenia przejazdów, utworzenia wyspy-azylu, który by zmuszał jadących szybko po prostej, gładkiej jezdni kierowców do zwolnienia.

IMG_2970– Miasto zaproponowało … umieszczenie tam barierek, ale nie dla samochodów, tylko dla pieszych i rowerzystów, na szczęście udało się wyperswadować ten pomysł, który mógłby tylko spowodować dalsze ofiary – mogło by dochodzić do sytuacji że przez barierkę nie można by szybko opuścić przejścia/przejazdu – tłumaczy Dawid Pękała – z braku pieniędzy stanęło tylko na oznakowaniu poziomym. Niestety, wg mnie, a jestem zawodowym kierowcą, zastosowane rozwiązania są niewystarczające. Powinno zastosować w tym miejscu więcej elementów ostrzegających – analogicznie do oznaczenia tzw. „czarnych punktów” na drogach krajowych (poprzeczne paski grubowarstwowe i inne odblaskowe elementy). A przede wszystkim trzeba zbudować drogę rowerową w całości po prawej stronie – kończy Pękała.

Zespół rowerowy wnioskował i wnioskuje o przeprowadzenie inwestycji polegającej na uzupełnieniu ciągu pieszo rowerowego o brakujący odcinek po prawej stronie, a stary odcinek po lewej służyłby jako parking i dojazd do Górki Narciarza. Jednak na realizację tego postulatu poczekać trzeba będzie do czasu nowych wyborów, gdyż Górka Narciarza i Rowerzysty delikatnie mówiąc nie cieszy się poparciem obecnego prezydenta Słupska.

 

Udostępnij.