Fot: Biswarup Ganguly na lic.  Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported

Fot: Biswarup Ganguly na lic. Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported

Wyrokiem Sądu Rejonowego w Słupsku były pielęgniarz słupskiego schroniska dla zwierząt Jan K. został skazany na 12 miesięcy ograniczenia wolności za znęcanie się nad zwierzętami w czasie pracy w schronisku. W czasie zdarzeń schroniskiem zarządzało Miasto Słupsk.

Jednocześnie słupski Sąd Rejonowy uniewinnił sądzonego razem z Janem K. weterynarza Patryka R. od zarzutu bezprawnego uśmiercenia 68 psów. Jan K. skazany został na 12 miesięcy ograniczenia wolności oraz ma obowiązek wykonywania prac społecznych przez 30 godzin w miesiącu. Skazany ma też zapłacić 1 tys. zł nawiązki na rzecz Fundacji dla Zwierząt Animalia w Poznaniu. Wyrok nie jest prawomocny a Jan K. złożył wniosek o pisemne uzasadnienie wyroku (po jego otrzymaniu może się odwoływać do sądu wyższej instancji).

Sprawa była rozpoznawana przez Sąd Rejonowy w Słupsku przez niemal dwa lata a dotyczyła wydarzeń z lat 2007-2009. Według zarzutów prokuratury Jan K. zadawał ból znajdującym się w schronisku psom (miał je m.in. kopać i polewać zimną wodą). Uniewinniony weterynarz Patryk R. był oskarżony o to, że od 2 listopada 2006 r. do maja 2009 r. uśmiercił 68 psów z naruszeniem ustawy o ochronie zwierząt. Żaden z mężczyzn ani w śledztwie, ani podczas procesu nie przyznał się do zarzutów.

Do czynów będących przedmiotem dochodzenia i postępowania sądowego doszło w czasie, gdy schronisko dla zwierząt podlegało bezpośrednio miastu. Także poprzednie kierownictwo Schroniska skończyło z zarzutami prokuratorskimi. W związku z tym, oraz ze śledztwem w sprawie znęcania się i zabijania zwierząt, na skutek m.in. nacisków organizacji pozarządowych i Słupskiej Rady Organizacji Pozarządowych prezydent miasta Maciej Kobyliński zdecydował ostatecznie o likwidacji miejskiego schroniska i przekazaniu jego prowadzenia organizacjom pozarządowym. W ogłoszonym konkursie na prowadzenie placówki wygrało Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Zwierząt Animals.

Warto nadmienić, iż Animalni otrzymują mniejszą dotację niż trafiała na schronisko, kiedy było ono zarządzane przez urzędników. OTOZ ANIMALS od czasu przejęcia schroniska przeprowadza w nim zakrojone na szeroką skalę remonty i modernizacje. Schronisko otworzono także dla wolontariuszy.

Udostępnij.