Ciężarówki jeżdżące przez Pomorze są czsto przeciążone, mają usterki a kierowcy są przemęczeni - wynika z kontroli ITD. Fot. sxc.hu

Ciężarówki jeżdżące przez Pomorze są czsto przeciążone, mają usterki a kierowcy są przemęczeni – wynika z kontroli ITD. Fot. sxc.hu

Ciężarówki przeciążone o kilkanaście ton, źle zamontowane ładunki, które w każdej chwili mogą spaść na drogę, czy przemęczeni kierowcy tirów, którzy notorycznie oszukują tachografy odnośnie czasu pracy, to norma na Pomorzu. Tragedia z udziałem wielkich tirów to tylko kwestia czasu. Oby nie padło na ciebie. 

Tylko w pierwszej połowie kwietnia inspektorzy Inspekcji Transportu Drogowego w województwie pomorskim wykryli kilkanaście wręcz szokujących przypadków łamania przepisów przez kierowców tirów i ciężarówek.  Najczęściej samochody ciężarowe są przeciążone i to mocno, nawet o kilkanaście ton. Aby trudniej było wykryć przekroczenie dopuszczalnej masy, w dowodach rejestracyjnych najczęściej widnieje niższa od rzeczywistej masa pustych przyczep.

W kwietniu wykryto dwa takie przypadki, gdy kontrolowano ciężarówki, które jechały bez towaru. W pierwszym przypadku masę pustej przyczepy zaniżono o ponad 1,5 tony, w drugim o prawie 1,2 tony. W ubiegłym tygodniu funkcjonariusze ITD zatrzymali do kontroli trzy tiry przewożące kontenery, które przekraczały dopuszczalną masę całkowitą o sześć, 18 i 19 ton! Na dodatek samochody miały poważne usterki – nieszczelny układ hamulcowy, brak hamulców na jednym kole i wycieki płynów eksploatacyjnych.

Przeciążony samochód ciężarowy stwarza wielkie niebezpieczeństwo na drodze – mówi Grzegorz Krzak, naczelnik Wydziału Inspekcji WITD w Gdańsku. – Może na przykład nie zahamować, bo hamulce nie są przystosowane do tak wielkiej masy. Kierowca łatwo może stracić panowanie nad pojazdem. Poza tym przeciążony samochód niszczy drogi.

Co gorsza w jednym przypadku przewożony kontener nie został w żaden sposób przymocowany do naczepy tira i mógł w każdej chwili spaść na drogę i przejeżdżające samochody.

W tym roku mieliśmy już taki przypadek na obwodnicy Gdańska, niezamocowany kontener spadł na drogę – dodaje G. Krzak.

Innym częstym wykroczeniem jest oszukiwanie tachografów, które rejestrują czas pracy kierowcy. W kwietniu ITD zatrzymała do kontroli dwa tiry, w których stwierdzono, że obaj kierowcy używali magnesów umieszczonych na impulsatorach skrzyń biegów w celu rejestrowania odpoczynku podczas, gdy pojazdy znajdowały się w ruchu. Kierowców ukarano mandatami na kwotę 4 tysięcy złotych. W stosunku do właściciela wszczęto postępowanie administracyjne zagrożone karą 5 tysięcy złotych.

To bardzo powszechna praktyka oszukiwania tachografów i możliwa do wykrycia tylko podczas kontroli, gdy magnesy są zamontowane na impulsatorach – wyjaśnia G. Krzak. – Jeśli kierowca stosował impulsator dzień wcześniej a w dniu kontroli go już nie było, nie jesteśmy w stanie tego wykryć. 

Nie trzeba wspominać, że przemęczony kierowca tira jest równie wielkim zagrożeniem na drodze jak przeciążony skład, czy tir pędzący z nieprzymocowanym ładunkiem. Nowe przepisy unijne wprowadzają nowoczesny typ tachografów z elementami ceramicznymi, których oszukać magnesem się nie da. Jednak są one montowane tylko w nowych samochodach.

Na deser podamy, że wśród kierowców tirów, bądź co bądź zawodowców, też zdarzają się tacy, którzy jeżdżą pod wpływem alkoholu.. W pierwszej połowie kwietnia wykryto jeden tai przypadek w naszym województwie.

Inspekcja Transportu Drogowego nie ukrywa, że to zaledwie szczyt góry lodowej jeśli chodzi o nieprawidłowości podczas wykonywania transportu ciężarówkami. Trudno określić jaki procent, być może nawet promil z nich jest wykrywany przez inspektorów ITD.

Według Grzegorza Krzaka za zdecydowaną większość nieprawidłowości odpowiedzialni są właściciele przedsiębiorstw transportowych.

To wynika z ich polityki, nawet jeśli kierowca nie chce oszukiwać, to może być do tego zmuszany przez pracodawcę – uważa inspektor.

_____________________________________________________________

Nasz komentarz

Wydaje się, że to tylko kwestia czasu i przypadku, gdy na Pomorzu dojdzie do tragicznego wypadku z udziałem samochodu ciężarowego, którego przyczyną będą zwykłe zaniedbania. Nawet tysiąc funkcjonariuszy ITD nie będzie w stanie zmienić tego, że tiry są przeciążone a ich kierowcy przemęczeni pracą. Firmy transportowe ograniczają swoje koszty kosztem bezpieczeństwa. I od kiedy pamiętam tak było. Pozostaje się modlić, żeby tragiczny zbieg okoliczności nie trafił właśnie na nas.

A tak dla przestrogi do czego może doprowadzić źle zamocowany ładunek w samochodzie ciężarowym mogliśmy zobaczyć w filmie Oszukać Przeznaczenie 2

 

 

Udostępnij.