Sprawa akwaparku coraz bardziej pokręcona

Sprawa akwaparku coraz bardziej pokręcona

Otrzymaliśmy odpowiedź Dawida Zielkowskiego na oświadczenie lokalnych struktur PO w sprawie wykorzystania niewykorzystanej dotacji z inwestycji w akwapark z Unii Europejskiej na inne cele w Słupsku.

Przypominamy że dziś w specjalnym oświadczeniu słupskie koło Platformy Obywatelskiej proponuje, aby pieniądze, które marszałek zarezerwował na budowę słupskiego akwaparku (17 milionów złotych) przeznaczyć na inne cele – m.in. zakup nowoczesnych autobusów miejskich i budowę drogi rowerowej wzdłuż ul. Szczecińskiej. Według PO to najlepsze rozwiązanie, bo w innym przypadku pieniądze dla Słupska mogą przepaść.

A oto odpowiedź prezydenckiego rzecznika na to oświadczenie:

[quote]Biorąc pod uwagę ostatnie wypowiedzi medialne Mieczysława Struka, Marszałka Województwa Pomorskiego, oświadczenie przedstawicieli słupskich struktur PO nie jest zaskoczeniem. Jest to raczej kolejny etap wcześniej ułożonego planu, którego finałem ma być pozbawienie Słupska dotacji unijnej.

Propozycja przeniesienia dotacji unijnej z projektu budowy Parku Wodnego na inny projekt jest hipokryzją ze strony słupskiej PO, która robi wszystko, aby Park Wodny nie został dokończony, a dotacja nie została wykorzystana. PO sama wznieciła pożar, a teraz próbuje przekonywać, jak sprawnie go gasi!

W ten sposób PO pod pozorem zagospodarowania środków unijnych sankcjonuje decyzję Zarządu Województwa o przeznaczeniu na projekt transportowy dotacji w kwocie 3,8 mln zł zamiast 17,6 mln zł, o które wnioskowaliśmy! Główny strumień pieniędzy w konkursie na projekty transportowe popłynął do Gdańska. Takimi oświadczeniami przedstawiciele słupskiej PO udowadniają, że bardziej dbają o interesy Trójmiasta niż Słupska. Gdańsk ma swoje pieniądze, Marszałek wykaże wykorzystanie środków unijnych, a Słupsk pozostawiony zostanie w sytuacji, w której te same, nasze pieniądze są przekładane z jednej kieszeni do drugiej, ale ich ilość nie jest zwiększana. Co więcej, stanowisko słupskiej Platformy jest zupełnie niezrozumiałe, ponieważ jeszcze dwa tygodnie temu Zbigniew Konwiński, szef struktur powiatowych PO na łamach prasy (Głos Pomorza „Kto daje i zabiera, ten…” z 22 marca br.) zapewniał, że na realizację projektu transportowego otrzymamy dodatkowe środki z oszczędności poprzetargowych w Gdańsku. Wierząc w zapewnienia Pana Posła, nie ma potrzeby dofinansowania Parku Wodnego przeznaczać na realizację innego przedsięwzięcia.

PO manipuluje liczbami, podając w swoich raz kwoty brutto, innym razem netto. Obecnie wartość słupskiego projektu [bez odzyskiwanego przez MZK Sp. z o.o. VATu]wynosi 25,2 mln zł [17,6 mln planowanej dotacji i 7,6 mln zł wkładu własnego, a nie 10,5 mln zł jak twierdzi PO]. Po mitycznym zwiększeniu dofinansowania wkład własny nie zmniejszy się tym samym o 6 mln zł, a o 3,1 mln zł.

Rachunek jest prosty: Miasto Słupsk oczekuje na oba zadania inwestycyjne [projekt transportowy i Park Wodny]dotacji unijnej o łącznej wysokości ok. 34 mln zł. Propozycja PO oznacza de facto rezygnację z 13,3 mln zł środków zewnętrznych! W sytuacji gdy wartość zrealizowanych projektów unijnych w latach 2007-2013 w przeliczeniu na 1 mieszkańca wynosi w Słupsku 4 224 zł, w Gdyni 10 248 zł, w Gdańsku 20 212 zł a w Sopocie 29 581 zł! [źródło: Główny Urząd Statystyczny]

Prezydent Gdyni również nie jest pokorny wobec PO i też jest ukarany mniejszymi pieniędzmi. Nawet rok wyborczy ma swoje granice przyzwoitości.

Dawid Zielkowski
rzecznik prasowy Prezydenta Miasta Słupska
[/quote]

[poll id=”10″]

Cała treść oświadczenie Platformy Obywatelskiej dostępne jest tutaj: http://gryf24.pl/2014/04/02/pieniadze-akwapark-przeniesmy-komunikacje-drogi-rowerowe/

Udostępnij.