Przykry prezent imieninowy dla byłej radnej – Naczelny Sąd Administracyjny ostatecznie i prawomocnie uznał, iż Krystyna Danilecka-Wojewódzka utraciła mandat z powodu niedopuszczalnego korzystania z majątku miasta przez firmę, w której jest  wiceprezesem i współudziałowcem. Być może będzie musiała zwrócić pobrane diety. 

facebook.com/Obserwator Słupski

facebook.com/Obserwator Słupski

Warszawski sąd 13 marca 2014 postawił tylko kropkę na „i” –  podtrzymał decyzję wojewody i wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku. Przypomnijmy, że wiosną 2013 roku na wniosek wojewody pomorskiego słupscy radni mieli wygasić jej mandat, ale dwukrotnie tego nie zrobili. Wojewoda ostatecznie sam wygasił jej mandat, od tej decyzji radna się odwołała i przegrała.

Skład Orzekający NSA uznał, że zapis art 24f Ustawy samorządowej (mówiąc w skrócie) należy respektować BEZWGLĘDNIE. Nieważne są więc okoliczności  umowy patronackiej i zgodne intencje  miasta i patronów wiat przystankowych w Słupsku. Skład Sędziów uznał, że nawet gdyby nasza Firma powiesiła plakat reklamowy na słupie ogłoszeniowym należącym do miasta, to ja także złamałabym zapis art 24f. – pisze Krystyna Danilecka-Wojewódzka.

Dalej dziwią jednak panią Krystynę niejednolite orzeczenia Sądów Administracyjnych w porównywalnych sytuacjach –  Na przykład inny skład orzekający NSA w styczniu 2014 r. uznał rację radnego, któremu Rada Miasta wygasiła mandat, dlatego, że prowadził sklep w pomieszczeniach miejskich. Sąd znalazł okoliczności życzliwe dla owego radnego, dowodząc, że pozbawienie radnego mandatu jest niekonstytucyjne. I wiele jest orzeczeń liberalniej traktujących zapis art.24 f.  Jak np. wyrok NSA z grudnia 2012 r., który też podjął decyzję o niewygaszeniu mandatu, uzasadniając swoje stanowisko m.in. stwierdzeniem, że gdyby interpretować zapis art.24f bezwzględnie,  to: cytując „radnymi mogliby być wyłącznie emeryci, renciści i bezrobotni”. Są też wyroki takie jak wobec mnie. Ja pozostaję w przekonaniu, że dobra jest formuła patronatu prywatnych podmiotów gospodarczych np. w utrzymywaniu wiat przystankowych, czy innych urządzeń miejskich. I nadal uważam, że nie wykorzystywałam mienia gminnego do prowadzenia naszej działaności. Te przystanki służą bowiem wszystkim przewoźnikom i pasażerom w jednakowym stopniu. 

 Diety do zwrotu?

Może się okazać, że nie odwołanie radnej przez Radę Miejską było „niedźwiedzią przysługą”  kolegów i koleżanek radnych – teraz radnej grozi konieczność zwrotu niesłusznie pobranych diet za okres od wygaszenia mandatu do dnia odwołania z funkcji przez NSA. Według różnych opinii zwrot diet będzie musiał nastąpić za okres od  lutego 2011 (ok. 43 200zł) albo od kwietnia 2013 r (ok. 14 400 zł).

Sama Pani Krystyna w odpowiedzi dla naszej redakcji pisze: W sprawie terminu wygaszenia mojego mandatu, wyjaśniam, że zarówno WSA , jak teraz NSA potwierdził ,że mój mandat radnej jest czynny do momentu uprawomocnienia się wyroku. Miałam więc do dzisiaj prawo pobierać dietę przysługującą radnym. Natomiast nie pobieram jej od chwili, gdy 12 lutego br złożyłam rezygnację z pracy w RM.

 Unieważnienie uchwał?

Prawnicy specjalizujący się w prawie samorządowym podkreślają, iż niekorzystny wyrok w NSA potwierdzający wygaśnięcie mandatu może spowodować także inne problemy prawne. Grozi bowiem konieczność unieważnienia części lub wszystkich uchwał, w głosowaniu których brała udział odwołana radna (od czasu wygaszenia mandatu, czyli od lipca 2013 roku, według innych opinii od kwietnia 2013 roku, kiedy to radni po raz pierwszy nie przychylili się do wniosku wojewody o wygaszenie mandatu radnej Krystyny Danileckiej-Wojewódzkiej, do dziś). Unieważnienie uchwał nie następuje automatycznie i według opinii prawników może dotyczyć tylko części uchwał przegłosowanych jednym  głosem.

Krystyna Danilecka-Wojewódzka to jedna z najbardziej znanych radnych, była sekretarz miasta i wieloletnią dyrektor I LO w Słupsku. To osoba która w poprzedniej kadencji Rady Miejskiej z szefowej klubu pro-prezydenckiego stała się główną rywalką Prezydenta Kobylińskiego w wyborach na najważniejszy stołek w mieście i do 12 lutego była radną klubu NOWY SŁUPSK.

Z funkcji radnej zrezygnowała w lutym 2014 roku (jak mówią znajomi radnej – przewidując niekorzystny wyrok wolała sama zrezygnować niż być odwołaną). Do rady na jej miejsce wejdzie najprawdopodobniej następna osoba z listy NOWY SŁUPSK w wyborach 2010 r.– diabetolog Kazimierz Czyż (o problemach z rotacją radnych pisaliśmy tu: Kliknij, aby przeczytać.

Danilecka-Wojewódzka na prezydenta?

Rezygnację z funkcji radnej w lutym 2014 roku radna tłumaczyła stanem zdrowia (wspominano o chorobie kolana).  Tymczasem  jak nieoficjalnie dowiedział się portal Gryf24.pl odwołana wczoraj radna nie przechodzi na polityczna emeryturę –  będzie walczyła o fotel prezydenta miasta w jesiennych wyborach samorządowych. Dostała już namaszczenie i deklaracje wsparcia finansowego kampanii ze strony znanej słupskiej organizacji skupiającej biznesmenów i działaczy gospodarczych. Poparcia w kampanii ma udzielić także pewien zaprzyjaźniony biznesmen z Potęgowa. Pani Krystyna nie chce komentować na razie swojej przyszłości społecznej czy politycznej.

Radna jest formalnie emerytką oraz w g KRS pełni funkcję wiceprezes spółki NORD EXPRESS oraz prezesem spółki EDUKACJA I DIALOG. Od kilku lat mieszka w posiadłości w Wytownie gm. Ustka.

Historię kariery radnej opisywaliśmy tu: Kliknij i przeczytaj.

Więcej:  http://gryf24.pl/2014/02/12/pilne-krystyna-danielecka-wojewodzka-zrezygnowala-mandatu-radnej/

Udostępnij.