Magdalena Młynarczyk, Joanna Przybyło z Amnesty International Koszalin

Magdalena Młynarczyk, Joanna Przybyło
z Amnesty International Koszalin

Wolność jest wartością nadrzędną i bezdyskusyjną. I wszędzie tam, gdzie prawa człowieka są łamane, obowiązkiem każdego z nas jest powiedzieć „nie”, w jakikolwiek możliwy sposób.

„Omijałam” temat Ukrainy dosyć długo. Wiece poparcia, dziesiątki postów i jedna myśl: czy tym ludziom to pomaga w jakikolwiek sposób? Czy to, że zapalę świeczkę, czy zaktualizuję zdjęcie profilowe ma wpływ na to, co tam się dzieje? Czy symbole umieszczane na portalach społecznościowych dają coś tylko tym, którzy się nimi posługują, czy mają uciszyć sumienie, bo czasem są jedyną reakcją. I wtedy przeglądając zdjęcia z wiecu jednej ze słupskich organizacji zobaczyłam zapłakaną ukraińską studentkę. I ten jej płacz sprawił, że poczułam się za nią odpowiedzialna. Zrozumiałam, że bezsilność podsuwa nam czasem najprostsze rozwiązania, i jedyne co w tamtym momencie mogłam zrobić to poszukać ludzi, którzy czują tak samo.  W każdej chwili, z powodu jakichś błędnych decyzji, możemy stracić coś co, jest przecież najważniejsze, a kiedy traci się wolność, to wszystko inne przestaje mieć sens. Już wiem czemu zapalenie świecy, czy przejście w wiecu jest ważne, pokazuje to naszą solidarność z ludźmi, którzy mogliby być naszymi braćmi i daje siłę walczącym o wolność.

23 lutego w kilkudziesięciu miastach Polski grupy lokalne Amnesty International zbierały podpisy pod petycją do władz Ukrainy o zakończenie bezkarności milicji.

Magdalena Młynarczyk – Amnesty International Koszalin:

„Ponadto pisaliśmy listy w ramach takiego małego maratonu pisania listów w sprawie udokumentowanych przez Amnesty International aktów przemocy wobec konkretnych osób. Zebraliśmy ok. 200 podpisów. Obok nas stanowisko miał Związek Ukraińców w Polsce. Zbierali też podpisy pod petycją do władz UE o natychmiastowe nałożenie sankcji na ukraińskich oligarchów. Spotkaliśmy się ze zdecydowanie pozytywnymi reakcjami. Sceptycy, jak zawsze, nie dowierzali, że pisanie coś da, ale było ich niewielu. Wspierali nas przedstawiciele władz lokalnych, przyszedł senator Piotr Zientarski oraz radna Dorota Róża Chałat. Bardzo ucieszyło nas  duże zainteresowanie mediów (portale, TV MAX, Radio Koszalin, Radio Eska, TVP Szczecin Oddział w Koszalinie, „Kurier Szczeciński”, „Miasto” – tygodnik).”

Dokładniej o akcji: http://www.amnesty.org.pl/kampanie/solidarni-z-ukraina/gdzie-piszemy.html
Tutaj o maratonie:  http://amnesty.org.pl/kampanie/solidarni-z-ukraina/pilne-akcje-dla-ukrainy.html

Kotka na Szpilkach

Udostępnij.