Słupsk bez festiwalu Watch Docs ? Całkiem możliwe... / fot. archiwum

Słupsk bez festiwalu Watch Docs ? Całkiem możliwe… / fot. archiwum

Stowarzyszenie Aktywne Pomorze nie otrzymało dotacji z Urzędu Miasta na organizację festiwalu filmowego traktującego o prawach człowieka „Watch Docs” mimo, że jego projekt zajął trzecie miejsce. Pieniądze otrzymały za to inne projekty, znacznie niżej ocenione. Nie podano też uzasadnienia. 

Stowarzyszenie Aktywne Pomorze wnioskowało do urzędu miasta o wsparcie finansowe festiwalu filmowego WATCH DOCS. Otrzymało 82 punkty (co uplasowało ten wniosek na 3 pozycji) zaraz po Festiwalu Pianistyki Polskiej i Festiwalu NIEMEN NON STOP), dofinansowania jednak nie przyznano, choć otrzymały je inne projekty oceniane dużo niżej.

Odbywający sie od 2007 roku festiwal WATCH DOCS – PRAWA CZŁOWIEKA W FILMIE to jedna z największych imprez kulturalnych w Słupsku jeśli weźmiemy pod uwagę ilość wydarzeń i miejsc festiwalowych. WATCH DOCS to  około 50 seansów filmowych, prelekcji, wykładów, koncertów i wystaw w co najmniej 4-5 miejscach na terenie miasta, m.in. Akademii Pomorskiej, Szkole Policji, Kinie REJS, Ośrodku Teatralnym RONDO, czy Miejskiej Bibliotece Publicznej.

I co najważniejsze – wstęp na wszystkie imprezy jest darmowy – to znak rozpoznawczy festiwalu.  Festiwal Watch Docs ma za zadanie zaznajomić odbiorców z czołówką światowego dokumentu, zwrócić uwagę na problematykę praw człowieka, nietolerancji, współczesnych wyzwań w zakresie wielokulturowości.

By festiwal mógł się odbyć organizatorzy co roku występują o dotacje do imprezy z kasy miasta (konkurs na wsparcie imprez kulturalnych). Zwykle dostają od trzech do pięciu tysięcy złotych, resztę zdobywają z innych, pozamiejskich źródeł. Tym razem mimo bardzo wysokiej punktacji (3 miejsce) nie otrzymali ani złotówki.

– Trzon programu stanowią zawsze filmy dokumentalne i reportaże, odznaczające się wysoką wartością artystyczną i będące dziełem dobrego filmowego rzemiosła.Wydawałoby sie, że darmowe seanse, wieloletnia tradycja, kontakt z przedstawicielami stowarzyszeń na co dzień zajmujących się sprawami z zakresu praw człowieka, to jest coś z czego nasze miasto powinno być dumne.  Powinno, a okazało sie, że chyba nie jest – mówi Piotr Rachwalski, organizator wydarzenia.

Udało się ustalić, ze komisja konkursowa w swoim protokole przekazała wniosek o dofinansowanie WATCH DOCS, jednakże w ratuszu wniosek ten został zmieniony. Dlaczego i kto go zmienił? Nie wiadomo.

Zapytaliśmy rzecznika prasowego ratusza Dawida Zielkowskiego, dlaczego tak dobry projekt nie otrzymał dotacji i czekamy na odpowiedź.

– Być może w ratuszu siedzi jakiś mały Łukaszenka czy inny mały Janukowycz, któremu nie w smak są prawa człowieka – ironizuje Rachwalski. – Ciekawe czy będzie miał odwagę się przyznać i ujawnić. Bo nie wierzę że do takiego poziomu zszedłby sam prezydent – raczej to próba przypodobania mu się i łabędzi śpiew ekipy, która bć może chce się zemścić na Aktywnym Pomorzu m.in. za krytykę Akwaparku czy krytyczne artykuły na naszym portalu Gryf24.pl . Szkoda tylko imprezy, która teraz prawdopodobnie odbędzie się tylko w Ustce.

Tego rodzaju imprez w Słupsku brakuje. Co więcej – brakuje też codziennego dostępu do kin z ambitnym repertuarem– w Słupsku zamknięto największe kino Millenium, pozostało jedynie małe kino studyjne Rejs oraz komercyjne, popularne MULTIKINO nie oferujące jednak repertuaru ambitnego.

Jeśli nie odbędzie się kolejna edycja festiwalu, mieszkańcy Słupska i okolic stracą bezpowrotnie szansę na bezpłatne zapoznanie się z wybitnymi filmami dokumentalnymi oraz nie będą mieli możliwości wzięcia udziału w innych imprezach Festiwalu.

Pamiętam jak w zeszłym roku, w trakcie jednej z projekcji  Festiwalu Watch Docs w kinie Rejs, wyświetlano film o sytuacji kobiet w Syrii – wspomina Katarzyna Odrowska ze Stowarzyszenia – Temat niby odległy,  marginalizowany przez nasze społeczeństwo, bo „to przecież daleko i tak naprawdę nas nie dotyczy”. I szok, bo wszystkie miejsca zajęte, zasłuchani w historię ludzie w różnych wieku siedzący na ziemi.  Mnóstwo młodych osób, dla których daleka Syria była dotąd „folklorem”, ludzie, którzy może po raz pierwszy zetknęli się też z problem łamania praw człowieka. Po seansie dyskusje, spotkanie z przedstawicielkami Amnesty International, które przyjechały tego dnia specjalnie z Koszalina. Szkoda, ze ratusz tego nie docenia.

Słupska edycja festiwalu jest częścią Międzynarodowego Festiwalu Filmowego WATCH DOCS.  PRAWA CZŁOWIEKA W FILMIE, który stworzony został przez Helsińską Fundację Praw Człowieka w 2001 roku.   Projekcjom towarzyszą wystawy, koncerty, spotkania i dyskusje panelowe z udziałem specjalistów z dziedziny praw i wolności jednostki.

 Zobacz wyniki otwartego konkursu ofert dla organizacji pozarządowych na wsparcie wykonania w 2014 r. zadań publicznych w zakresie kultury, sztuki, ochrony dóbr kultury i dziedzictwa narodowego – podział dotacji: kultura (108.39 KB)

Udostępnij.