Konsultacje w słupskim starostwie. Głos zabiera Krzysztof Czopek, dyrektor wydziału infrastruktury Urzędu Marszałkowskiego.

Konsultacje w słupskim starostwie. Głos zabiera Krzysztof Czopek, dyrektor wydziału infrastruktury Urzędu Marszałkowskiego.

Zakończyły się konsultacje społeczne planu transportowego dla województwa pomorskiego. Słupscy przedsiębiorcy, organizacje społeczne i mieszkańcy zasypali Urząd Marszałkowski swymi wnioskami. Czy to pomoże uchronić transport zbiorowy przed dalszą degradacją?

Więcej o planach Urzędu pisaliśmy tutaj (http://gryf24.pl/2014/01/13/czeka-nas-komunikacyjny-armagedon/  – tamże do pobrania projekt planu) .

KOMUNIKACYJNA REWOLUCJA

owe prawo wchodzące w życie w 2016 można porównać do REWOLUCJI ŚMIECIOWEJ –podobnie jak tamta zmieniła rynek odbioru nieczystości, tak nowa ustawa i związane z nią plany transportowe wywrócą do góry nogami obecny system transportu zbiorowego w Polsce. Obecne zezwolenia przestaną obowiązywać, a nowe linie by mieć refundowane zniżki muszą być wpisane do planów transportowych. Ma to szczególne znaczenie ponieważ ponad 60-70 proc. osób korzystających z transportu zbiorowego korzysta właśnie z biletów ulgowych.

Zmiany szczególnie dotkliwie odczują mieszkańcy powiatu Słupskiego – bowiem w ustawie wszystkie linie przekraczające granicę powiatu grodzkiego i ziemskiego podlegają marszałkowi województwa, dla którego potrzeby okolic Słupska nie muszą być priorytetowe.

W ramach konsultacji społecznych odbyło się też spotkanie konsultacyjne w słupskim starostwie. Dzięki m.in. naszej informacji na spotkaniu stawili liczni przedstawiciele przewoźników, samorządowcy i pasażerowie zainteresowani zmianami.

Plan wywołał gorące dyskusje. Ok. 90 proc. przewozów zbiorowych z terenu powiatu słupskiego to dojazdy do Słupska, czyli są to połączenia ponad powiatowe (marszałkowskie). Tymczasem w wariancie I planu przyjęto dojazd tylko z 4 kierunków  – pozostałe gminy i miejscowości nie położone przy głównych ciągach pozbawione zostaną komunikacji ze zniżkami ustawowymi (co spowoduje ich likwidację , bowiem większość (60-70%) osób korzystających z komunikacji publicznej jeździ na biletach ulgowych).

Powiat ani gminy nie będą  w stanie zorganizować same tych dojazdów i wpisać ich w swoje plany, bowiem to linie ponad powiatowe. Porozumienie z miastem jest też niemożliwe, bowiem Słupsk nie jest tym zainteresowany lub będzie chciał narzucić swoje rozwiązania (monopol MZK – pisaliśmy o tym tu: http://gryf24.pl/2014/01/14/ratusz-szykuje-monopol-lata/).

Wprowadzenie planu w takim zakresie oznacza redukcję kursów o 80 proc.! na istniejących liniach  i pozostawienie tylko kursów szczytowych – mówili przewoźnicy

Podkreślono też, za mało czasu było na konsultacje, nie poinformowano należycie społeczeństwa, o czym świadczy fakt, że nawet władze samorządowe nie miały informacji o konsultacjach – mówili uczestnicy spotkania.

– Należy przy powiatach grodzkich do linii marszałkowskich wpisać wszystkie trasy przecinające granicę powiatu grodzkiego. Uważamy, iż  linie takie na dziś utrzymywane są ze sprzedaży biletów i refundacji ulg, czyli ich wpisanie i uruchomienie po 2016 nie powinno generować dodatkowych kosztów do budżetu – mówili nam po spotkaniu. .

O opinie i uwagi do planu marszałkowskiego zapytaliśmy uczestników spotkania:

Wysłuchaliśmy tu wielu pięknych słów i pięknych założeń , wg których po wprowadzeniu planu dostęp do komunikacji zbiorowej ma się poprawić. Tymczasem uważam, iż PRZEDE WSZYSTKIM NIE NALEŻY POGARSZAĆ, NIE PSUĆ tego co działa. Należy w planie  rozbudować sieć połączeń ponadpowiatowych –wg mojej opinii  odbędzie się to prawie bezkosztowo, skoro dziś utrzymują się tylko z refundacji ulg. Gdy refundacji zabraknie – zabraknie tych połączeń lub zostaną w szczątkowej formie. Postulowaliśmy też by dopisać warunek, że przetargi będą się odbywały na poszczególne trasy lub zadania, a nie pakiety dostosowane do monopolistów i dużych graczy – powiedział nam Piotr Rachwalski – prezes NORD EXPRESS, obecny na spotkaniu.

Zapytaliśmy o szczegółowe uwagi co do planu, który głównie stawia na kolej.

– Uważamy, iż przyjęty w planie teoretyczny model obsługi komunikacyjnej z koleją umieszczoną w centrum systemu jest słuszny, jednak póki co nie wytrzymuje zderzenia z rzeczywistością. Dla przykładu skupiając się tylko na Słupsku i okolicy – w wariancie I założono obsługę kierunku na Sławno, Kępice i Ustkę wyłącznie koleją – mówi Rachwalski.

Poprosiliśmy o szczegółowe opisanie tych kierunków.

– Kierunek Sławno – ze Słupska wychodzą tam co najmniej 3 linie (po prostej przez Sycewice, przez Wrzącą i przez Pieszcz) – wszystko ma zastąpić to kolej, a co z pozostałymi trasami? – pyta Rachwalski.  – Przepustowość tej jednotorowej linii jest ograniczona, pociągi można puścić max co pół godziny. Tymczasem dziś pasażer dysponuje w tej relacji 45 połączeniami autobusowymi 5 przewoźników drogowych (nie licząc pociągów).

– Jeszcze gorzej sprawa się ma z kierunkiem na Kępice – przepustowość linii kolejowej 405 po wypadku w 2010 r. jest ograniczona do maksymalnie jednego pociągu co 3 godziny (mijanka działa bowiem tylko w Miastku), i nie zmieni się to co najmniej do 2020 r.  Dodatkowo linia kolejowa przebiega w oddaleniu od sieci osadniczej. Obecnie po drodze do Kępic kursuje ponad 20 autobusów w każdą stronę, średnio 2 na godzinę. Czy ma to zastąpić 1 kurs pociągu co 3 godziny? To jest ta lepsza oferta? – pyta retorycznie prezes NORD EXPRESS.

Jednak najwięcej kontrowersji wywołuje kierunek USTKA:

Przepustowość linii kolejowej do Ustki  do 2020 r. wynosi i wynosić będzie maksymalnie 1 kurs na godzinę. A obecnie między Słupskiem a Ustką kursują cztery linie o częstotliwości 1 autobus/godz, co daje ofertę średnio co 15 min przez cały dzień. Doliczyć trzeba kilkanaście innych kursów autobusów. Dodatkowo autobusy w Słupsku jadąc do Ustki zabierają podróżnych z 18 przystanków, a w Ustce z 5, plan zamierza zastąpić to 1 przystankiem pociągu w Słupsku i 1 w Ustce. Czy to ta zapowiadana poprawa dla pasażerów? Wg mnie to szokująca zmiana na gorsze.  – podsumowuje Piotr Rachwalski.

Nawet jeśli autobusy pojadą na  trasie Słupsk – Ustka (wariant II) to nie będą to 4 kursy na godzinę między 5 a 22, jak to odbywa się dziś. Według mnie nie powinno się przyjmować modelu, w którym zakłada się pogorszenie oferty dla WIĘKSZOŚCI pasażerów pozbawiając ich możliwości skorzystania z połączeń z  ulgami czy bardziej dostępnych z uwagi na większą liczbę przystanków – mówi prezes NORD EXPRESS.

W związku z wątpliwościami co do zapisów w planie firma NORD EXPRESS skierowała do Urzędu Marszałkowskiego cały szereg pytań:

Jeśli wg informacji uzyskanych na konsultacjach w Słupsku kolej ma być uzupełniona transportem drogowym (nie ma go w planie), jak będzie wyglądać realny sposób realizacji podroży na tej najpopularniejszej w regionie trasie?. Czy to oznacza, że w godzinach szczytu wszyscy będą musieli dojść do stacji kolejowej w Ustce/Słupsku, przejechać pociągiem i następnie znowu odbyć podroż autobusem miejskim w Słupsku/Ustce, a tymczasem poza godzinami szczytu, będzie możliwość skorzystania z autobusu, do którego dostępność (przystanki) jest kilkanaście razy lepsza?. 

Jak w przypadku uruchomienia „marszałkowskich” autobusów i pociągów będzie wyglądał wspólny bilet? Skoro zakres ulg jest różny dla kolei i dla autobusów? Co z mieszkańcami miejscowości położonymi poza linią kolejową?

 Pytano tez o wyposażenie przystanków: – Kto ma kupić i utrzymywać tablice przystankowe? Co z ich używaniem przez inne podmioty? Czy każdy organizator ma postawić własną? – dopytują przewoźnicy.

 Wątpliwości budzi też kwestia korzystania z dworców: – W Słupsku właścicielem dworca autobusowego jest PKS, nie zainteresowany wpuszczaniem na dworzec innych podmiotów. Jak go do tego zmusić? Jak rozwijać infrastrukturę na nie swoim dworcu?

Na razie nie ma odpowiedzi na te pytania.

A CO Z KOLEJĄ?

Stowarzyszenie AKTYWNE POMORZE, organizator  Słupskiej Powiatowej Kolei Drezynowej z kolei postuluje wprowadzenie opcji uruchomienia kolei na całej długości linii 212 Lipusz –Bytów – Korzybie. W planie ta linia jest skrócona tylko do Bytowa.

O uwagi do planu zapytaliśmy Tomasza Ciżmowskiego z SPKD:

Obecnie w treści planu nie wspomina się zupełnie  o odcinku linii kolejowej 212 między Korzybiem a Bytowem, która po rozwoju projektu Pomorskiej Kolei Metropolitalnej i zakończeniu rewitalizacji linii Gdynia – Kościerzyna oraz linii Kościerzyna – Lipusz/Bytów pozwoliłby na szybkie skomunikowanie ze stolicą regionu wykluczonych komunikacyjnie gmin powiatu bytowskiego i słupskiego (Borzytuchom, Kołczygłowy, Trzebielino, Kępice). – mówi Tomasz Ciżmowski.

– Uruchomienie tej linii choćby z wykorzystaniem materiałów z remontu linii Słupsk – Gdynia pozwoliłoby tez na stworzenie alternatywnej trasy z Gdańska do Miastka lub/i Słupska przez Bytów – Korzybie. Nie wpisanie odcinka Bytów – Korzybie do planu może zniweczyć w przyszłości plany rewitalizacji, może bowiem się okazać, iż sam Bytów nie wygeneruje aż takich potoków podróżnych, które by  uzasadniły rewitalizację linii z Lipusza do Bytowa i kierowanie tam pociągów. A to może spowodować dalsze wykluczenie komunikacyjne tego regionu. Uważamy, że wskazane jest wpisanie do planu linii 212 jako potencjalnej do uruchomienia pociągów na całej długości. Jeśli tak się nie stanie, ww. gminy będą terenami o najdłuższym czasie dojazdu do stolicy regionu w województwie – konkluduje Ciżmowski.

Plan transportowy ma być uchwalony przez sejmik jeszcze w lutym 2014 r. Będziemy monitorować temat.

Udostępnij.

Notice: Korzystanie z get_currentuserinfo uznawane jest za przestarzałe od wersji 4.5.0! Zamiast tego użyj wp_get_current_user(). in /home/gryfstro/domains/gryf24.pl/public_html/wp-includes/functions.php on line 3879