źródło: CC/BY Some rights reserved by David Blackwell - http://www.flickr.com/photos/mobilestreetlife/

źródło: CC/BY Some rights reserved by David Blackwell – http://www.flickr.com/photos/mobilestreetlife/

Korzystając z tego, że jestem jedyną kobietą w tym składzie i moi koledzy dostarczają mi wielu ciekawych informacji pokuszę się o scharakteryzowanie kilku zaobserwowanych przeze mnie typów tego dziwnego, aczkolwiek fascynującego gatunku jakim jest FACET.

W czasach równouprawnienia, silnych kobiet i coraz większej  świadomości naszej przewagi, mężczyźni stracili to „coś” i jakby lekko się zagubili. Dzięki bogu, i w miarę dobrym warunkom, posiadam samca prywatnego i nie jestem skazana na polowania i poszukiwania, bo z tymi  okazami „normalnymi” byłoby naprawdę kiepsko. Domyślam się też, że to co, to teraz napiszę męską część czytelników może zaboleć, oburzyć, albo wywołać myśl „eee, to nie o mnie” – odrzucenie to typowo samcze podejście.

Typy zaobserwowane przeze mnie do tej pory:

neandertalczyk na sterydach: forma pierwotna, ominęła ewolucję i podczas gdy inni zmieniali skóry na garnitury on spokojnie siedział na drzewie i zajadał banany, sen przerywając dłubaniem w nosie. Z drzewa zszedł dopiero z początkiem XX wieku, gdyż odkrył – siłownię i telewizję kablową. Język prosty do opanowania, posługuje się najczęściej skrótami: „yyyy”, „eee” i „no, dobra”. Nie pogadasz z nim, co najwyżej popatrzysz, lubi być podziwiany.

przeintelektualizowany WIELEB: to tak jakbyś podłączyła się pod TVP info, dowiesz się wszystkiego o wszystkim. Wie od Ciebie lepiej, od każdego zresztą wie lepiej, jest specjalistą w każdej dziedzinie, nawet tej, nie zbadanej do tej pory. Gdyby chciał od ręki napisałby doktorat poczynając od literatury angielskiej na fizyce jądrowej kończąc. Ulubione zwroty: „według mnie”, „uważam, że”, „chyba nie mówisz tego poważnie”. Otacza się osobnikami o niższym IQ, unika przedstawicieli tego samego typu.

artysta ekscentryk: będziesz jego muzą dopóki nie wytrzeźwieje, albo nie dopadnie go inne długowłose natchnienie. Typowy „niebieski ptak”, nie zbuduje gniazda, a o jajka będzie dbał jedynie własne. Jak do tego pozbawiony jest  talentu, to twój portret przypominać będzie puszkę Campbella z tym ,że będzie mniej wart i będzie się upierał, że tak właśnie wyglądasz. Ma tysiąc wytłumaczeń dlaczego przez system i złych ludzi nie został jeszcze odkryty. Zabawny na chwilę, gorzej jak się okaże typem depresyjnym.

typ depresyjny: to tak jakbyś miała dziecko, do tego mocno rozkapryszone. Domaga się głaskania, skakania wokół niego, na każde odstępstwo reaguje groźbą samobójstwa. Zapłakany, rozmemłany, uwaga na zasmarkane rękawy. Radzę otworzyć okno i pomóc mu w samorealizacji.

wojujący ekolog: dla miłośniczek mocnych wrażeń i biwaków pod gołym niebem. Jak nie dzwoni to albo sam sie gdzieś przykuł, albo siedzi w areszcie. Drzewo, sarna, przydrożny kamień może być ważniejsze od ciebie. Partner nieodpowiedni dla zakochanych w sobie egoistek uwielbiających szpilki i drogie restauracje.

pajac/bawidamek: jest śmieszny, dopóki sam nie staje się ofiarą żartów, wtedy zmienia się w typ depresyjny opisany wyżej. Najczęściej posiada zaburzone poczucie własnej wartości.

Piotruś Pan – wieczny chłopiec, świetnie się z nim pobawisz, zabawisz. Gdy zaczyna robić się poważnie znika jak kamfora. Jeśli posiadasz dziecko sprawdź czy nie wynosi ci z domu zabawek.

romantyk/uwodziciel:  będzie ci czytał wiersze, zrywał kwiaty z klombu (z kwiaciarni nie, gdyż  zazwyczaj jest bez kasy), ochy i achy, szeptane komplementy zastąpią Ci kino, kawiarnię, spacer dostaniesz. Nosi przy sobie koc, tomik poezji, tanie wino i prezerwatywy.

gej: parafrazując boską MM, to gej  jest najlepszym przyjacielem kobiety, doradzi jak się ubrać, zna się na butach, świetnie tańczy i zawsze można na nim polegać. A jak pójdziecie na podryw i spodoba wam się ten sam facet, a on dostanie jego numer, to nie masz poczucia, że przegrałaś.

student/olimpijczyk – jego życie polega na ciągłym „zaliczaniu”. Sprawy intymne odbiera zadaniowo. Prawdopodobnie gdzieś powyżej 34 sztuki gubi się i reszta to rzeczowniki niepoliczalne.

agent – wszędzie widzi zagrożenie i działanie sił wyższych. W zupkach w proszku, reklamach telewizyjnych, artykule o najnowszych trendach w modzie odczytuje przekazy podprogowe. Uwaga typ ten łatwo przerodzić się może w psychopatę.

psychopata – wybiera sieć pod kątem promocji, darmowych smsów, połączeń. Zapycha ci skrzynkę  mailami. Zna twoich przyjaciół lepiej od ciebie, odwiedził wszystkie twoje ciotki, nawet te, które kojarzysz tylko ze zdjęć z dzieciństwa. Wydaje ci, że jest wszędzie za oknem, w szafie, mijasz go „przypadkiem” w osiedlowym sklepie, na przystanku akurat czeka na ten sam autobus. Zgłoś go na policję kiedy zaczniesz sprawdzać przed snem czy nie schował się pod łóżkiem.

Otello – jest zazdrosny o wszystko, kolegów z pracy, sprzedawcę w sklepie, gdzie rano kupujesz bułki, listonosza czy wibrator. Zawsze czujny i gotowy by zareagować. Do restauracji wchodzi pierwszy żeby ocenić ryzyko i posadzić Cię tak byś widziała tylko jego. Pilnuje ilości połączeń dziennych, sprawdza czy nie zapomniałaś naładować telefonu, podwozi Cię do kosmetyczki. W nocy kontroluje czy czasem nie uśmiechasz sie przez sen, wszędzie czai się samcze niebezpieczeństwo.  Możesz zacząć się obawiać kiedy wpadnie na pomysł domowego „studiowania ginekologii”, bo przecież nie będzie cię jakiś obcy facet dotykał.

smerf Maruda: zawsze znajdzie powód do narzekania, pogoda, notowania na giełdzie, sytuacja ludów plemiennych, gorzej jak te sprawy w jakimś sensie dotyczą Ciebie. Wymaga za dużo pracy i wysiłku, radzę unikać.

biznesmen – dzień spędza przy notowaniach giełdowych, sypie wizytówkami i używa haseł branżowych, których sam do końca nie rozumie, ciągle wisi na telefonie i nosi ze sobą torbę od laptopa. Zawsze w garniturze, który jeśli nie przytył trzyma od ślubu. Pożycza najnowszy numer Forbes’a,  sprawdzając czy już znalazł się na liście najbogatszych ludzi na świecie. Kasa kończy mu się kiedy kelner przynosi  rachunek.

moi redakcyjni koledzy – typ osobny: z uwagi na to, że to oni czytają moje teksty jako pierwsi, zmieniają mi tytuły i mają moc decyzyjną, ten typ pozostanie nie scharakteryzowany. Często posługują się językiem, którego nie rozumiem, kosmici, mutanci, cyborgi. Nie wnikam, na razie z bezpiecznej odległości obserwuję.

na koniec mój ulubiony:

samiec alfa (południowa odmiana – macho) – samo jego wejście do pomieszczenia powoduje ciszę i uległość, nadmierny użytkownik żelu, miłośnik skóry i mocnych używek. Nie musi cię dotykać, żebyś szczytowała, samo to, że jest powoduje palpitację serca  u kobiet a u innych samców wycofanie się z terenu, który właśnie posiadł. Zazwyczaj nie mówi wiele, nie musi. Nic tak naprawdę nie musi. Znani macho: Bogusław Linda, Chuck Norris i  taki jeden aktor z kitką z filmów sensacyjnych, którego nazwiska nigdy nie pamiętam

Ufff, chyba wszyscy, jakby co, to redakcja nie odpowiada za tekst, wyrażam tu własne opinie itd. Zresztą jestem tu jedyną kobietą i jako mniejszość: to ja mam rację. Może się też, ci moi koledzy, pokuszą o scharakteryzowanie babskich typów ;)

 Kotka na Szpilkach

P.S. Do zdjęcia użyliśmy grafiki Davida Blackwell – Polecamy jego galerię na http://www.flickr.com/photos/mobilestreetlife/

Udostępnij.