ogień

Za palenie śmieciami w piecach straż miejska i gminna może wlepić 500 złotych kary. To nowe uprawnienia jakie dał strażnikom minister spraw wewnętrznych.

Palenie w piecach śmieciami to tylko pozorna oszczędność. Nie dość, że do atmosfery przedostają się bardzo szkodliwe toksyczne substancje, to na dodatek gazy ze spalania śmieci – folii, butów, odzieży i innych wydzielają kwasy, które niszczą kominy. W efekcie żywotność komina skraca się kilkukrotnie i opary będą dostawały się do mieszkania. To również większe ryzyko zatrucia tlenkiem węgla.

Mimo że od lat obowiązują przepisy zakazujące palenia śmieciami, to tak naprawdę nie były one egzekwowane, bo strażnicy miejscy i gminni nie mieli skutecznych uprawnień do karania. Jednak to się zmieniło, 28 stycznia 2014 weszło w życie rozporządzenie ministra spraw wewnętrznych, który mówi m.in., że kontrolę w zakresie palenia śmieci może przeprowadzić straż gminna czy miejska. Jeżeli w wyniku kontroli zostanie potwierdzone palenie śmieci, strażnicy do 500 zł. W przypadku odmowy przyjęcia mandatu strażnik kieruje sprawę o ukaranie do sądu rejonowego.

Strażnicy nie nie powinni mieć problemu z ustaleniem kto się dogrzewa paląc śmieci. Wydobywający się dym z komina w kolorze bladopomarańczowym lub w różnych odmianach czerwieni świadczy o wrzucaniu do pieca różnego rodzaju odpadów ( plastiki, obierki, stare ubrania). Jeżeli dym z komina jest w kolorze czarnym albo białym może to oznaczać, iż w piecu spalane są węgiel albo drewno. 

Udostępnij.