Temat budowy tarczy antyrakietowej spędza sen z oczu samorządowcom z powiatu słupskiego i gminy Słupsk. Władze tych podmiotów czują się lekceważone przez Ministerstwo Obrony Narodowej. Brak konkretnych informacji o tarczy ma także wymiar ekonomiczny – nie wiadomo bowiem w jaki sposób można rozwijać inwestycje w pobliżu Redzikowa.

Próbny start pocisku SM-3 - źródło: www.mda.mil

Próbny start pocisku SM-3 – źródło: www.mda.mil

Każda nawet ta najmniejsza gminna inwestycja – np. budowa świetlicy czy nowego chodnika, która będzie zlokalizowana w pobliżu amerykańskiej bazy musi być konsultowana z MON-em.  Niestety sami amerykanie nie są skorzy do podejmowania jakichkolwiek konkretnych decyzji. W pobliżu bazy zlokalizowana jest też duża część Słupskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej – a w okręgu o promieniu ponad 5 km od bazy nie mogą powstawać  m.in. elektrownie wiatrowe, maszty telefonii komórkowej czy wysokie budynki. Ale konkretnej informacji o na temat tych ograniczeń także nie ma.

Dopiero po interwencji pomorskiego senatora Kazimierza Kleiny ministerstwo napisało do samorządowców list. W liście tym możemy przeczytać że plan rozmieszczenia do 2018 roku amerykańskiej bazy przeciwrakietowej jest aktualny. Prace nad rozwojem sytemu przebiegają zgodnie z planem że np. w bieżącym roku amerykanie zaczęli budować podobną bazę w Rumuni. Przyznanie w budżecie obronnym USA środków na rozwój EPAA (European Phased Adaptive Approach) – sygnalizuje wolę amerykańskiej Administracji i Kongresu na kontynuację tego projektu. Baza w Redzikowie będzie przeznaczona do obrony przed rakietami balistycznymi, które mogą być uzbrojone w dowolne głowice. Musi być gotowa do eliminacji zagrożeń płynących z różnych kierunków.

Rozpoczęcie budowy bazy zaplanowano na 2016 r. Ale już teraz specjaliści wojskowi polscy i amerykańscy przygotowują prace budowlane. Firmy zakontraktowane przez USA prowadzą też prace geotechniczne, ochrony środowiska oraz sprawdzają istnienie niewypałów i niewybuchów. Polskie wojsko także przygotowuje się do zadań inwestycyjnych i remontowych związanych z infrastrukturą użytkowaną przez polski komponent stacjonujący w bazie.

Baza jest jeszcze w fazie projektowania i wojskowi zarzekają się że nie wiedzą jeszcze w jakim stopniu będą ograniczenia w użytkowaniu terenów wokół bazy. Obiecują, że jak się dowiedzą, to przekażą niezbędne informacje władzom samorządowym.

Jedynym konkretem – tego wojskowego listu –  jest to że w najbliższym czasie MON zamierza przeprowadzić spotkanie informacyjne z przedstawicielami samorządu terytorialnego, aby odpowiedzieć na pytania i wątpliwości związane z budową bazy.

Więcej o budowie i jak będzie funkcjonowała baza w Redzikowie pisaliśmy tutaj: http://gryf24.pl/2013/11/02/w-2018-roku-w-redzikowie-bedzie-amerykanska-tarcza/

Udostępnij.