Lelek i jego urodzinowe prezenty

Lelek i jego urodzinowe prezenty

Nazywam się Lelek, mam co prawda już 10 lat, ale Lelkiem jestem dopiero od roku. Tego co było wcześniej wolę nie pamiętać, wiecie jak jest, czasem trafia się źle, a czasem nawet i gorzej i u mnie chyba tak właśnie było, nie miałem w życiu do tej pory szczęścia. Podobno jestem w miejscu, gdzie ktoś po mnie w końcu przyjdzie, tak mi codziennie mówią te miłe panie co przynoszą miskę i pilnują żebym na czas podlał trawnik. Kumple wychodzą stąd, to im wierzę. Czasem też zdarza się, że przychodzą nowi, wystraszeni, tacy jak to mówią ludzie „po przejściach”, pewnie i ja tak wyglądałem rok temu. A słyszałem, że wyglądałem strasznie, wolę nie pamiętać. Teraz sobie usiądę i poczekam…

17 stycznia 2013 roku historia Lelka wstrząsnęła Słupskiem. Skatowany pies został znaleziony w koszu na śmieci przy ulicy Lelewela. Leczenie, rehabilitacja uratowały mu życie, podreperowały fizycznie, jednak co zadziało się w jego głowie, wie tylko on sam. Tak naprawdę razem z nowym imieniem otrzymał nowe życie. Podobno pies jest najlepszym przyjacielem człowieka? A jakim przyjacielem dla Lelka był jego człowiek, paradoksalnie to, że go wyrzucił może uratowało mu życie i pozwoliło uwolnić się z piekła. Psiak nadal czeka na tego prawdziwego przyjaciela, którego będzie mógł witać merdaniem ogona i radosnym ujadaniem. Przyjaciela, na którego będzie czekał pod drzwiami, choćby nawet i kilka godzin, nie będzie liczył mu czasu, bo przecież przyjdzie, pogłaszcze, zabierze na spacer i nie będzie zły, że z nudów obgryzło się jakieś kapcie. Na tego kogoś warto czekać, z nim prozaiczny spacer będzie niezwykłą przygodą.

Goście na urodzinach Lelka ze Szkoły Podstawowej nr 4

Goście na urodzinach Lelka ze Szkoły Podstawowej nr 4

Z okazji swoich urodzin Lelek dostał mnóstwo prezentów, jednak ten, na który czeka od roku jeszcze nie pojawił się w bramie schroniska.

Co można życzyć psu który poznał piekło, który musiał trafić skatowany na śmietnik, żeby ktoś dostrzegł, że istnieje? Jak można go głaskać, żeby ręka nie kojarzyła mu się z karą? Kupa nieszczęścia, biedny Lelek, dziesiątki postów na forum, maile wyrażające współczucie a potem rok czekania i nic.

Lelek w schronisku czeka na swojego opiekuna

Lelek w schronisku czeka na swojego opiekuna

Anna Strąk – OTOZ Animals – przypomina nam historię Lelka:  „Leluś trafił do schroniska 17 stycznia 2013 roku. Został pobity a później znaleziony w kontenerze na śmieci. Był nieprzytomny, nie reagował na żadne bodźce. Mocno wychudzony, widoczne żebra, zanik mięśni kończyn. Temperatura ciała niemierzalna. Psiak miał ranę ciętą pod prawym okiem oraz ropę w kanale słuchowym. Znęcano się nad nim dużo wcześniej. Uderzony został ostrym narzędziem a gdy stracił przytomność jego właściciel miał nadzieję, że nie żyje i wrzucił go do kontenera. Teraz waży 16 kg. Lgnie do człowieka domagając się pieszczot i jego obecności. Jest cudownym psiakiem, który zasługuje na lepsze życie niż to, które miał do tej pory.”

 Kotka Na Szpilkach

Udostępnij.