Prokuratura Rejonowa w Słupsku umorzyła dochodzenie w sprawie podpalenia w kwietniu 2013 r. dwóch samochodów marki Mitsubishi i spowodowanie w ten sposób strat w wysokości 95 tys. zł. wobec niewykrycia sprawcy podpalenia. Przypomnijmy że samochody te należały do Aleksandra Jacka – szefa stowarzyszenia Nasz Słupsk, który aktywnie uczestniczył w obu referendach przeciwko Maciejowi Kobylińskiemu.

fot. archiwum

Aleksander Jacek szef stowarzyszenia Nasz Słupsk – fot. archiwum

Jak można przeczytać w informacji prokuratury: „Do zdarzenia doszło 9 kwietnia 2013r. w Słupsku, a dochodzenie w tej sprawie wszczęto w dniu następnym.  W jego toku przeprowadzono szereg czynności , zmierzających do wykrycia sprawcy (sprawców), w szczególności przeprowadzono ekspertyzy daktyloskopijne i z zakresu pożarnictwa, dokonano szeregu sprawdzeń obiektów, gdzie sprawca mogli nabyć środki łatwopalne, dokonano analiz zabezpieczonego monitoringu na jednej ze stacji paliw w Słupsku. Wskazane wyżej oraz  inne czynności procesowe i pozaprocesowe nie doprowadziły do ustalenia sprawcy (sprawców) podpalenia samochodów, wobec czego postępowanie w tej sprawie umorzono.”

W kilka dni po incydencie Aleksander Jacek w mediach powiedział, że jego zdaniem za podpaleniem stoją jego polityczni przeciwnicy. Prezydent Kobyliński poczuł się tymi słowami dotknięty i sprawa trafiła do sądu. Sąd Rejonowy jednak odrzucił to że słowa te dotyczyły konkretnej osoby prezydenta miasta.

W czasie konferencji prasowej Aleksander Jacek mówił dziennikarzom, że podejrzewa, że za podpaleniem jego aut stoi pewna opcja polityczna, jego przeciwnicy. Że stoi za tym jakiś polityczno-bizesowy półświatek. Wskazał, że za tym podpaleniem stoi może jakiś urzędnik, lub grupa wyrostków wynajęta za pieniądze. Wypowiadał się więc w tej sprawie w sposób niekonkretny. Nie padają tu żadne, określone nazwiska, a wypowiedzi są hasłowe. W oceni sądu wypowiedzi te nie naruszają dóbr osobistych powoda Macieja Kobylińskiego, gdyż nie odnoszą się do powoda w sposób jednoznaczny i konkretny – mówiła na rozprawie w październiku 2013 sędzia Maria Cichoń.

Aleksander Jacek złożył na tą decyzję zażalenie, które przesłano do Sądu Rejonowego w Słupsku.

Udostępnij.