Słupscy drogowcy chcą zamienić jedną nitkę ul. Gdańskiej w Słupsku na drogę rowerową. Czy to ma sens? Fot. M. Wirkus.

Słupscy drogowcy chcą zamienić jedną nitkę ul. Gdańskiej w Słupsku na drogę rowerową. Czy to ma sens? Fot. M. Wirkus.

Na dość kontrowersyjny pomysł wpadli specjaliści od drogownictwa w Słupsku. Zamierzają wyłączyć jedną nitkę ulicy Gdańskiej z ruchu samochodowego i zamienić ją na drogę rowerową. Byłaby to najszersza droga rowerowa w Polsce. Pomysł wywołał burzę wśród kierowców, którzy są przeciwni takiemu rozwiązaniu.

Podczas Tygodnia Zrównoważonego Transportu Zarząd Infrastruktury Miejskiej w Słupsku na piątek, sobotę i niedzielę zamknął półtorakilometrowy odcinek ul. Gdańskiej, od końca drogi rowerowej przy działkach do Redzikowa. Ruch samochodów w tym czasie na tym odcinku odbywał się dwukierunkowo na jednej nitce (w kierunku Gdańska). Rowerzyści mieli więc do dyspozycji ścieżkę rowerową o szerokości ponad siedmiu metrów! To najszersza droga dla rowerów w Polsce, a być może i w Europie.

[poll id=”3″]

Skąd ten pomysł? Otóż stąd, że do Redzikowa nie ma dziś swobodnego i bezpiecznego dojazdu rowerowego, a taki jest bardzo potrzebny dla mieszkańców tej podsłupskiej miejscowości, działkowiczów, osób, które chciałyby dojechać ze Słupska do Redzikowa do akwaparku, czy na boisko Orlik 2012. Zamknięcie drogi na trzy dni miało pokazać czy pomysł ma sens.

Według oficera rowerowego Słupska oraz inżyniera ruchu tak. Obaj twierdzą, że podczas zamknięcia części drogi nie dochodziło do korków, ruch samochodów odbywał się płynnie, bez zakłóceń. Ich zdaniem to rozwiązanie powinno być wprowadzone na stałe, a przynajmniej do czasu zbudowania oddzielonej od drogi ścieżki pieszo-rowerowej.

Innego zdania są kierowcy, którzy ostro krytykują pomysł ograniczenia ruchu samochodów. Zwracają uwagę przede wszystkim na to, że ruch dwukierunkowy może prowadzić do wypadków i kolizji drogowych. Kierowcom przytakuje dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego, który uważa, że pomysł nie ma racji bytu. Przeciwne są też władze gminy Słupsk, które już rozpoczęły starania o budowę oddzielnej drogi rowerowej. Taka krytyka pod znakiem zapytania stawia dalszy los autostrady rowerowej przy ul. Gdańskiej.

O tym, czy pomysł inżyniera ruchu i oficera rowerowego dojdzie do skutku dowiemy się najszybciej na wiosnę 2104 roku. Do tej pory mają trwać konsultacje z drogowcami, kierowcami, rowerzystami oraz policją.

A Wy co myślicie o utworzeniu drogi rowerowej z jednej nitki ul. Gdańskiej?

Udostępnij.